Jak nie teraz….to kiedy?

Podróż za nami! Zamontowałam się już w moim gryfickim apartamencie. W drodze dostałam maila od przyjaciółki, który dosłownie rozłożył mnie na części pierwsze ,aż się poryczałam! Ale to nie było nic złego! Zastanawiam się jak ona to robi, że jest tak świetnym obserwatorem? Nie widujemy się teraz za często, a ona z okruchów pięknie poskładała […]

Co gryzie Lailę?

Małe rzeczy urastają do rangi wielkich stresorów. Jak choćby zgubiony szalik, który następnego dnia spokojnie patrzył na mnie z wieszaka, albo konieczność zrobienia nowej prezentacji z motywami storytellingu, kolejka w poczekalni do lekarza, brak mleka do popołudniowej kawy, poranne wiadomości snujące nowe teorie o Smoleńsku, zasłyszane kątem ucha, przypadkiem… Wszystko to ma jeden cel! Z […]