Dobra jest więcej!

Maraton! Tylko tak mogę opisać ostatnie dni. A w tym maratonie… światełko! Wśród dużej ilości spraw do załatwienia, psuciu się kolejnych części mojego ciała, piętrzących się emocjach przedoperacyjnych…. błysk! Idzia , jak zwykle rozłożyła mnie na łopatki swoim występem – pięknie śpiewa, cudnie recytuje, fantastycznie czyta- to akurat nowe odkrycie przy okazji grania w „Było […]

Migawki

Operacja zbliża się wielkimi krokami. Czas ucieka mi jak szalony. Odnoszę wrażenie, że góra spraw do załatwienia, ani trochę nie zmniejsza się, mimo pędu jaki sobie zafundowałam. Głupota bierze górę nad rozwagą, strach nad spokojem, wątpliwości nad pewnością. ************************** Z coraz większym niedowierzaniem obserwuję jak Idzia wydoroślała! Przegapiłam coś? Zwykła sytuacja, a jakże wymowna! Patrzę […]

Chwile, jak te…

…wczoraj, spędzone beztrosko, przywracają radość życia. Codziennie uczę się, doświadczam i utwierdzam w przekonaniu, że drobne rzeczy, dane prosto z serca, cieszą najbardziej! Bardzo mi tego ostatnio potrzeba! Przypomnienia, że życie potrafi mieć piękne kolory! Gdzieś w natłoku sytuacji, które ostatnio mącą jego koloryt, uleciało mi to poczucie beztroski, radości ze zwykłych rzeczy. *********** Wczoraj […]

Jestem jak dziecko…

…gdy jestem chora. To u mnie niemal permanentny stan! 😉 Ale… nie każda choroba budzi we mnie bezbronność, większość z nich wyzwala lwa. Najzwyklejsze, najbardziej pospolite przeziębienia, migreny i tego typu niedogodności domagają się …czyjejś Obecności. Nie, nie chodzi  o podanie kubka z gorącą herbatą, czy ciepłej zupy. Nie chodzi o wynoszenie i przynoszenie zapasu […]

Przestań czekać!

W taki dzień jak dzisiaj, kiedy za oknem szaro, zimno i leje deszcz trzeba mi było czegoś mocnego. Mentalnego kopniaka, który przypomni mi, że w życiu są ważniejsze rzeczy niż psioczenie na złą pogodę i bezsensowna złość na wszystko wokół. Nie jest łatwo panować nad burzą hormonów szalejącą w moim ciele, ale staram się robić […]

Bursztynowe połoniny

W górach czas mija niesamowicie szybko. Jedziesz po to, żeby zwolnić, wyrwać się z pędu, a …wpadasz w inny pęd! Na szczęście ten pożądany. Niewiele brakowało, a odpuściłabym sobie ten wyjazd. Pewnie zamiast mieć teraz masę pięknych wspomnień i widoków pod powiekami, siedziałabym w domu zła, sfrustrowana i samotna. Cieszę się, jak dziecko, że wystarczyło […]