Rozczarowanie – Dzień 3

Kolejny dzień przeglądu. Słaby! Rozczarowujący! Irytujący! Podcinający wiarę w medycynę! W szczere chęci lekarzy! W politykę społeczną! W odzyskanie zdrowia… W takich chwilach jak ta, przywołuję w pamięci jakieś miłe, beztrosko spędzone chwile…żeby nie zwariować! Wracam do starych zapisków, filmów i zdjęć. Wspominam, maskując przykrą rzeczywistość. Zapraszam Was w podróż do Bacówki nad Wierchomlą. Magiczne […]

Kiedy rozum chce, a ciało odmawia

Naszło mnie dzisiaj na porządki. Generalnie do pedantki bardzo mi daleko, ale czasami budzę  się z taką myślą, że ten panujący wokół mnie nieład przeszkadza mi…i zaczynam zrzędzić 🙂 Wychodzę z założenia, że skoro mi przeszkadza, to innym też musi, a więc razem ze mną, ramię w ramię powinni chwycić ścierki, odkurzacze, mopy i co […]

Dzień 2

Być może jeden z bardziej stresujących mnie dni. Bo to, że coś jest i o tym wiem, nie stresuje mnie tak, jak  to, że o czymś nie wiem i zaraz się dowiem! Już od kilku tygodni moją głowę zaprzątała myśl o kontrolnym USG. Czasem podskórnie czujesz, że coś będzie nie tak, a czasem po prostu […]

Dzień 1

Startujemy z przeglądem! Na początek cierpliwie wysłuchałam narzekań zgromadzonych wokół! O dziwo dziś na tapecie oprócz wszelkich dolegliwości ze strony ciała była też pogoda! Jak dobrze, że istnieje jakieś życie poza szpitalem! Ot, choćby jesienno-zimowa aura. Próbowałam zagłuszyć pogawędki muzyką,ale chyba przyciągam ludzi, bo co chwilę ktoś wywoływał mnie do tablicy 😉 W końcu poddałam […]

Lęk pierwotny

Moje lęki zmieniają się czasem w paranoje. Cały czas mam w głowie nieracjonalny ( a może właśnie racjonalny?!?) strach, że moje Córcia odziedziczy moją chorobę. I mój M. , bo w jego bliskiej rodzinie rakela szerzyła się jak zaraza. Pilnuję ich badań, Obsesyjnie kontroluję naczyniaka, który Córcia ma od urodzenia, Panikowałam, gdy bolała ją ciągle […]

Chwilowy spadek formy

Pamisol daje mi dzisiaj w kość…i to dosłownie! Będzie tak pewnie jeszcze przez kilka najbliższych dni. To jedne z nielicznych momentów, w których choroba tak mocno pręży muskuły, żeby pokazać jak groźnym jest przeciwnikiem. Pozwalam jej na chwilową przewagę. Daję czas ciału na zebranie siły i gdy tylko poczuję jej pierwszy przypływ wstaję i napinam […]