Zapomniałam wspomnieć….

…że światli specjaliści od radiologii obejrzeli moje wnętrzności i z ulgą ogłosili, że ból brzuchożołądka , który męczy mnie już od kilku tygodni to jedynie…. podwinięty woreczek żółciowy! ufff… jak to dobrze, że życie dba o wysoki poziom mojej adrenaliny! Nie muszę szukać dodatkowych atrakcji!

Tańczę

….z pamisolem. Od wczoraj. Twardy z niego zawodnik. Zrywa, rzuca,przewraca,obraca- jak na diabelskim młynie! Zmęczona tymi szalonymi pląsami okupuję kanapę poszukując chwili na spokojny sen… ***************************** Zapytałam wczoraj Mądre Głowy czy słyszeli o nowych metodach leczenia zmian w kręgosłupie, o których wspomniał mi ostatnio Doktorek Gugle. Ale…po tej stronie Wisły żadne nowości nie są znane! […]

Chciałabym…

Niewiele… A jednak coś spoza moich możliwości. Nie proszę już o kolejną sukienkę, bransoletkę, dobrą płytę, nową książkę. Rzeczy materialne nie mają już dla mnie takiej wartości jak kiedyś. Jak co roku pisaliśmy rodzinne listy do Św. Mikołaja. Zawsze sprawiało mi to dużo radości i ekscytacji. Przecież każdy z nas ma choć jedną rzecz na […]

Zaniemogłam urlopowo

Jakoś tak ostatnio się składa, że jak zaczynam urlop to uaktywniają się wszelkie bolączkowe dolegliwości… Na co dzień działam na adrenalinie. Obstawiona przez dobrze wyposażoną osobistą aptekę staram się wyprzedzić ból. Takie to sobie codziennie urządzamy wyścigi. Kiedy jednak wiem, że mogę bezkarnie w nicnierobieniu zalec na kanapie staram się minimalizować konsumpcję kolorowych pastylek. A […]

(Nie)najlepszy weekend

Piątkowe atrakcje w COZL zagwarantowały mi co najmniej weekend w łóżku. Najlepszym sposobem na przetrwanie jest sen. Bez leków to właściwie niemożliwe. Żołądek świruje, a ja mogłabym zostać specjalistą od anatomii kręgosłupa. Czuję każdą, nawet najmniejszą kostkę w jego konstrukcji. Jestem wtedy jak dziecko, które obsesyjnie pragnie czyjejś bliskości. M. znosi to cierpliwe. Jest obok, […]

Kiedy podda się głowa, podda się i ciało…

Podobno wiemy o sobie tyle, na ile nas sprawdzono. Trudno się nie zgodzić z powyższym stwierdzeniem. W moim życiu przed myślałam o sobie zupełnie inaczej. Prawie jak o Superbohaterze, który poradzi sobie bez wysiłku w każdej sytuacji, która się nadarzy. W moim życiu po zmieniłam pogląd na wiele rzeczy dotyczących mojej osoby. Kilka lat chorowania […]