ZUS zdecydował….

… że nadal jestem niepełnosprytna i niezdolna do roboty. Dziwne! Bo Pani, która dzisiaj raczyła mnie przesłuchać na komisji nie należała do najmilszych. Jedyny argument, który przedstawiała wchodząc mi non stop w słowo była taki, że ona ocenia nie mój stan zdrowia, ale moją zdolność do pracy, a ja przecież pracuję! Oszczędziłam jej pytania, jakim […]

Żałuję….

Jesteście z tych osób, które często roztrząsają podjęte decyzje? Analizujecie? Przeżywacie? Żałujecie? Wewnętrzny krytyk nie daje Wam spać? Ja raczej nie. Na palcach jednej ręki mogłabym wymienić decyzje, których żałuję. Większość z nich nawet nie była do końca zależna ode mnie, więc tym bardziej nie pozwalam im dochodzić do głosu i zaprzątać mojego spokoju. Ale […]

Dzień do wymazania!

Od tygodni szydełkuję swoją rzeczywistość. Oczko do oczka, żeby stworzyć jakiś wzór i tak krok za krokiem. A dzisiaj wszystko szlag trafił. Dawno z bezsilności nie płakałam tak, jak dzisiaj. Dzień do wymazania! Zdecydowanie! Orzeczenie Stanęłam dzisiaj na komisję w ZUSie. Tyle ludzi wciąż uskarża się, że ZUS nie daje zasiłków, rent, uzdrawia chorych skuteczniej […]

Machina ruszyła

Ten tydzień będzie szybki w ruchach! Machina ruszyła! Adrenalina buzuje. Sprzeczne myśli toczą nieustanne wojny w mojej głowie. Czuję, że na tym pobojowisku, już nic nowego się nie urodzi. Jak mantra w głowie huczy znienawidzone zaklęcie – będzie dobrze! ***************** Miła Pani z ZUS dzwoniła dzisiaj do mnie, w sprawie miejsca badania. Okazało się, że potrzebne jest […]

Dzień po…

Dzień po…piątku 13-go! Pisałam Wam, że zawsze tego dnia przydarza mi się coś dobrego? Jeśli nie, to właśnie piszę. Udało mi się zwiedzić dwie uczelnie, na których studiowałam. Bez problemu Panie z dziekanatu zaświadczyły w jakich latach byłam studentką, bo jak się okazuje ZUSowi nie wystarczą dyplomy ukończenia studiów. Odstałam swoje w kolejce i mimo […]

Decyzja, z którą trudno mi się pogodzić!

Decyzja o powrocie do pracy zaprząta mi głowę już od dłuższego czasu. To zdecydowanie złożona i wielowymiarowa dla mnie sprawa. Z jednej strony bardzo potrzebuję możliwości realizowania się zawodowo, spotykania ludzi, rozwijania swoich umiejętności. Na to nakłada się kwestia finansów, które jak wiadomo, w przypadku przewlekłej choroby są niezbędne. Najzwyczajniej w świecie brakuje mi takiej […]