Tak daleko jak nogi poniosą…

Skończyłam pakowanie! Zmęczona, ale podekscytowana czekam na jutrzejszy poranny autobus, który zawiezie mnie w magiczne miejsce. Podróż dobra na wszystko! Przynajmniej dla mnie! Kiedy wszystko idzie źle, świat wali się na łeb, pakuję plecak i jadę. Dobrze, że M. nie daje się długo prosić 🙂 Nie muszę jechać daleko. Podróż ma dla mnie wymiar symboliczny. […]

Czasem mniej znaczy więcej!

Nie wiem skąd ten pęd do przeładowywania innych swoimi uczynkami. Łapię się na tym, że chcę dać to i to i jeszcze to i wydaje mi się, że ta druga osoba będzie z tego powodu szczęśliwsza! Czy aby na pewno? Czy będąc na miejscu tej drugiej osoby czułabym się lepiej? Od razu przychodzi mi do […]

Dziś też wyszłam uśmiechnięta…

Rzadko zdarza mi się wyjść z gabinetu lekarza z uśmiechem. Przez 8 lat współbytowania z Rakelą takie razy mogłabym policzyć na palcach jednej ręki. Za to zawsze sobie taką wymarzoną wizytę wizualizowałam, mając nadzieję, że kiedyś usłyszę ” jest Pani zdrowa! Proszę iść i cieszyć się życiem!” Cóż… takie słowa jeszcze nie padły, ale dzisiaj […]