…..

Tata wreszcie doczekał się operacji. Przynajmniej w teorii…termin : jutrzejszy poranek. Pomyślcie o nim ciepło. ******************* Boję się! Zupełnie nieracjonalnie. Codziennie jak mantrę powtarzam, że nie ma czego, ale podświadomość (?), intuicja (?) nie dają za wygraną. Chwilami czuję jak ten strach z siłą imadła zaciska mi się na żołądku, krok po kroku obejmując najmniejszą […]

Nie będę tej nocy spała…

Wyszłam na balkon. Powietrze tak pięknie pachnie. Łapię oddech, zadzieram głowę, żeby nasycić oczy większym kawałkiem nieba. Ciało ciągle jeszcze pulsuje w rytm zasłyszanego przed chwilą koncertu. Jedną nogą jestem w za miesiąc. Drugą w jutro. Jeszcze tylko ręce z trudem próbują zatrzymać mnie w dziś. Myśli krążą nieskładnie, a sen nie chce przyjść. Nie […]

Oda do rozumu

Czemu Ty rozumie tak tłuczesz się po mojej czaszce?! Przerywasz nocą sen, Odciągasz od rzeczy naprawdę ważnych w dzień, podsuwasz jakieś nierealne scenariusze, zaśmiecasz mój dobrobyt natrętnymi myślami. Miotasz się , analizujesz, jakby to miało uchronić przed tym, co nieuchronne. Przeznaczenia nie zmienisz, co ma być- to będzie! Odpocznij! Za chwilę będziesz mi potrzebny… *************** […]

Nocą budzą się demony…

…odbierają Ci sen, odbierają spokój. Boją się światła, chowają się za dnia. Lecz kiedy przychodzi noc świdrują Ci głowę, plądrują myśli, krzyczą, żądając Twojej uwagi. ****************************************** Kilka słabych nocy za mną. Długo trwał proces decyzyjny: zostać w domy czy wrócić do pracy. Normalnie powiedziałabym sobie – zdrowie jest najważniejsze, Ty jesteś najważniejsza! Ale… Ale nie […]

Zmęczenie

Dopadło mnie zmęczenie…. Takie nie do opanowania, nie do zniesienia, nie do pokonania. Nie ważne czy pracuję czy siedzę w domu… Wystarczy, że otworzę oczy i natychmiast chce je zamknąć z powrotem. Męczy mnie wstawanie, męczy mnie praca, którą bardzo lubię, męczy mnie przesiadywanie w szpitalach, setki procedur medycznych, czekanie…. Odmóżdżam się totalnie. Kiedyś, po […]

Tęsknie…

Mrok i zimno widziane przez szyby autobusu dodatkowo potęgują jakiś nieopisany niepokój i ściskanie żołądka… Za 200 kilometrów zamelduję się w zimnym, pustym hotelowym pokoju. Zazwyczaj cieszyłam się na te krótkie, samotne wyjazdy. To był czas tylko i wyłącznie dla mnie. Czas na zebranie myśli, zatopienie się w ciszy, wieczorne spacery starówką, błogie lenistwo po […]