Pokonywanie słabości- co zrobisz ze swoim życiem?

Jeszcze kilka tygodni temu… …kiedy planowaliśmy wyjazd do Muszyny i wybieraliśmy góry , na które chcemy wejść rzuciłam gdzieś w przestrzeń zdanie: idę z Wami. Nastała cisza. Nikt nie wiedział jak zareagować na wydawałoby się luźną myśl. Najpierw uśmiechali się pod nosem, później coraz głośniej, a na koniec konsternacje pokryli głośnym niedowierzaniem. Nie dziwię im […]

Chce mi się krzyczeć!

Idealnie wpisuję się dzisiaj w nurt Blue Monday! Chce mi się krzyczeć z radości, że Orkiestra zagrała tak, że malkontentom czapki spadły z głów, mimo, że nigdy się do tego nie przyznają! Chce mi się krzyczeć z radości, że padnie kolejny rekord!!  ?? To niesamowite, że w czasie kiedy podział w społeczeństwie jest tak ogromny, […]

Po drugiej stronie

Żółta tabletka, połknięta o świcie w asyście pielęgniarki, pozwala mi odpłynąć. Ze spokojem, obojętnością wchodzę na łóżko, które zaparkowało w mojej sali. Ktoś okrywa mnie kocem, Ktoś inny głaszcze po głowie. Jedziemy długim, białym korytarzem. Mam wrażenie, że ta podróż nie ma końca. Aż docieramy do celu. Zimna sala ozdobiona szeregiem stojaków i monitorów, ostre […]

Co gryzie Lailę?

Małe rzeczy urastają do rangi wielkich stresorów. Jak choćby zgubiony szalik, który następnego dnia spokojnie patrzył na mnie z wieszaka, albo konieczność zrobienia nowej prezentacji z motywami storytellingu, kolejka w poczekalni do lekarza, brak mleka do popołudniowej kawy, poranne wiadomości snujące nowe teorie o Smoleńsku, zasłyszane kątem ucha, przypadkiem… Wszystko to ma jeden cel! Z […]

Konfrontacja…

….z lustrem. Dwa dni temu stanęłam przed lustrem. Długo się do tego zbierałam, ale dzisiejszy wyjazd zmobilizował mnie do zmiany opatrunku i sprawdzenia, czy aby na pewno wszystko jest dobrze. Jest. I nie jest. Zanim rozum wróci do głowy emocje rządzą niepodzielnie. Do dzisiaj myślę jak kobieta, jutro być może spojrzę na to jak chorująca, […]

Śni mi się…

…od kilku nocy patomorfolog , który dzwoni do mnie z laboratorium, żeby powiedzieć mi, że nie znalazł rakowych komórek. Biorę to za dobry omen, bo skoro każdej nocy  przekazuje mi dobre wieści, to chyba nie wytnie jakiegoś numeru w realu..?!? ************ Spędziłam błogi weekend na wsi. Regenerowałam się przed kolejną podróżą do Gryfic. Po głowie […]