Za górami, za lasami…

… tak zaczyna się większość pięknych bajek, zakończonych happy endem. Nie napiszę dzisiaj wiele, bo emocje wciąż buzują. Urlopowa bajka jeszcze się nie skończyła, więcej w niej happy niż endu. Val Veny – tu zaczęła się nasza piękna historia. Tu wszystko zachwyca. Od krajobrazów po ludzi- szczęśliwych, uśmiechniętych, życzliwych. Ile razy wracam z jakiejś podróży- […]

Dzieje się!

Aktywny weekend przed nami. Myślałam, że uda nam się zainaugurować balkonowe posiadówki przy kawie, ale czas dzisiaj pędzi w zastraszającym tempie i z planów nic nie wyszło. Dzisiaj każde z nas idzie w swoją stronę. Córa wybyła do dziadków – dobrze, bo poziom jej energii roznosił dzisiaj cały dom! Tak, jest szansa, że wytraci ją […]

Od snucia planów…

…do konkretnego działania! Motywacja musi być. A jest wtedy, kiedy widzę na końcu drogi konkret. Lecimy w Alpy! Jedno kliknięcie i zarezerwowane bilety oczekują w skrzynce mailowej. Przyspieszone bicie serca łączy się ze ściśnięciem żołądka. Radość i podekscytowanie miesza się ze strachem… Czy zdążę się naprawić? Czy nie zdarzy się coś, co uniemożliwi nam ten […]

Przestrzeń dźwiękowa.

Leniwy weekend za nami. Lubię takie. Kładziemy się późno, wstajemy jeszcze później. Nieśpiesznie przygotowujemy śniadanie, potem wypijamy poranną kawę, podziwiając panoramę gór. Nacieszyliśmy się ciszą, która spadła na nas jak grom, kiedy Córa postanowiła pohałasować nieco u dziadków. Taka cisza jest piękna, ……ale szybko się nudzi, bo wbrew pozorom, bardzo lubimy ten szum dźwięków, które […]

Bunt!

Tęsknie za górami! Potrzeba mi ich teraz bardziej, niż czegokolwiek. Szlag mnie trafia na mój stan! Na zależność, na brak mobilności, na przeciwbóle zjadane jak cukierki. Dzisiaj się buntuję. Taki dzień! Fizycznie, jestem staruszką zamkniętą w ciele trzydziestokilkulatki. Mentalnie nadal trzymam się młodości. Nie chcę rezygnować ze swoich marzeń, z intensywności życia! Nie chcę uważać […]

Zaniemogłam urlopowo

Jakoś tak ostatnio się składa, że jak zaczynam urlop to uaktywniają się wszelkie bolączkowe dolegliwości… Na co dzień działam na adrenalinie. Obstawiona przez dobrze wyposażoną osobistą aptekę staram się wyprzedzić ból. Takie to sobie codziennie urządzamy wyścigi. Kiedy jednak wiem, że mogę bezkarnie w nicnierobieniu zalec na kanapie staram się minimalizować konsumpcję kolorowych pastylek. A […]