Cofam czas

M. od kilku dni oddelegowany jest do innych zadań. Jestem coraz lepsza w samoobsłudze. Snuję plany..na teraz, na zaraz. I wracam do dobrych wspomnień, takich, które jeszcze bardziej nakręcają mnie do stawania na nogach… …dosłownie i w przenośni. Jest w Polsce takie miejsce, do którego wracamy co roku. Mała miejscowość obok nieco większej, mocno uturystycznionej, […]

Plusy dodatnie!

Aktualizuję listę dobrych rzeczy, które wynikają z mojego domowego aresztu. Ku mojej uciesze jest dość długa! Do nieśpiesznych śniadań w łóżku, wspólnie pitej kawy z widokiem na najpiękniejsze miejsca na ziemi, uchwycone okiem kamery, porannych i wieczornych rozmów  o wróżkach Zębuszkach, konikach Pony i przyszłych podróżach, twardych negocjacjach : kto i ile zje hamburgerów, doszło […]

Kawałek mnie…

Ten projekt od początku zakładał rodzinną współpracę. Powstał z potrzeby obdarowania bliskiej nam osoby niecodziennym upominkiem i miał pozostać w naszym rodzinnym gronie. W tym czasie M. odkrył w sobie multiintrumentalistę, Idzia zdobyła nowe doświadczenie w studiu nagraniowym, Tat zaakcentował swój udział pstrykając palami w jednym z utworów, Kam zrobił piękny projekt graficzny i dodał […]

Migawki

Operacja zbliża się wielkimi krokami. Czas ucieka mi jak szalony. Odnoszę wrażenie, że góra spraw do załatwienia, ani trochę nie zmniejsza się, mimo pędu jaki sobie zafundowałam. Głupota bierze górę nad rozwagą, strach nad spokojem, wątpliwości nad pewnością. ************************** Z coraz większym niedowierzaniem obserwuję jak Idzia wydoroślała! Przegapiłam coś? Zwykła sytuacja, a jakże wymowna! Patrzę […]

Bursztynowe połoniny

W górach czas mija niesamowicie szybko. Jedziesz po to, żeby zwolnić, wyrwać się z pędu, a …wpadasz w inny pęd! Na szczęście ten pożądany. Niewiele brakowało, a odpuściłabym sobie ten wyjazd. Pewnie zamiast mieć teraz masę pięknych wspomnień i widoków pod powiekami, siedziałabym w domu zła, sfrustrowana i samotna. Cieszę się, jak dziecko, że wystarczyło […]

Zdarzyło się…

…wiele rzeczy w minionym tygodniu. Takich, na  których myśl jeży mi się włos na głowie. Z jeszcze większym przerażeniem obserwuje, jak brakuje w naszym państwie instrumentów do chronienia ofiar przemocy. Tym bardziej irytuje mnie fakt, że istnieją paragrafy na pijanych rowerzystów, którzy wypełniają po brzegi polskie więzienia, a nie istnieją na domowych katów wykańczających psychicznie […]