Onkologio, pamiętam o tobie!

Dzisiaj rozpoczęłam całkiem nową serię szpitalnych podróży. Niekontrolowany, albo nie daj Boże nie wykryty raczek, może nas zaskoczyć w najmniej odpowiednim momencie. Dlatego przemogłam się, wstałam z łóżka i pojechałam na czwartą (!) w tym tygodniu wizytę lekarską, która jak się domyślacie pociągnęła za sobą kilka kolejnych. Krew poleje się gęsto, kości staną na baczność […]

Wierzę, że pomożesz!

Mała moneta, o niewielkim nominale jednego grosza, błąkająca się po Twojej kieszeni, wciśnięta gdzieś w zakamarki portfela. Dla Ciebie znaczy niewiele – Innym może uratować życie. Podziel się choć tym groszem, nie rezygnuj tylko dlatego, że wydaje się to być niewielką kwotą. Dla każdego z nas grosz może mieć zupełnie inną wartość. Jest Osoba, która […]

Czas przeglądu

Nie lubię listopada. Taki już zazwyczaj brzydko jesienny – czytaj: brak słońca, liści , przyzwoitej temperatury. Położony między pięknym latem, kolorową jesienią i ukochanymi grudniowymi świętami! No za nic nie mogę znaleźć jego dobrej strony! A teraz jeszcze przyszedł czas przeglądu medycznego. Więc nie lubię go już co najmniej z dwóch, nie powiązanych ze sobą […]

Onkowieści

Zrobiłam ostatnio przegląd kobiecych atrybutów. Moja onkolog, bez owijania w bawełnę, ale z należytą empatią oświadczyła, że dopieszczana przez moje szalejące hormony hodowla już jej się nie podoba. Zaprosiła mnie serdecznie na wizytę w szpitalu, w celu pobrania próbek do oglądu pod mikroskopem. Dzięki jej zaangażowaniu w moją sprawę wizytę mam już 25 maja…tego roku…i […]

Dzisiaj jest TEN dzień

Nie odespałam jeszcze weekendu. Brak snu potęguje uczucie poddenerwowania. Unikam kontaktu z M. i Córą, żeby nie wyładować przypadkiem na nich napięcia. Nie do końca mi się to udaje. Trochę pudru, kreska na oku, rzęsy w tuszu, kolorowa chustka na szyję, wychodzę. Dzisiaj jest ten dzień, w którym odwiedzam kolorowe ściany i pergaminowe twarze pacjentów. […]

Bywało lepiej!

Jakiś czas temu cieszyłam się z możliwości konsultacji u Doktorka Z. Trochę liczyłam na taki mały cud. Cudu nie ma! Jest rozczarowanie i zniecierpliwienie. Zapomniałam już jak to jest obudzić się bez bólu- takiego fizycznego- bo głowa nadal ma się dobrze, nawet jak na te warunki. Fajnie byłoby tak po prostu wstać, nie zastanawiać się czy […]