Komu w drogę…

…temu czas! Ruszamy! Jadę zdobywać szczyty Pirenejów i własnych możliwości. Przede wszystkim własnych możliwości! Pogodziłam się, że w tym roku nie będzie to nic spektakularnego, ale z pewnością wykorzystam na maksa aktualne możliwości mojego ciała. Zostawiam wszelkie złe myśli, od kilku dni krzyczące spod kopuły, chcące wyjść na zewnątrz, Zostawiam wszystkie problemy, które czasem blokują […]