Rak, c.d.n?

Tyle dobrych myśli płynęło do mnie, tyle osób trzymało kciuki, i tak mocno zaklinaliśmy rzeczywistość, że nie mogłabym Was rozczarować! Odebrałam dzisiaj wyniki badań. Jadąc po nie do szpitala utknęłam gdzieś w czasoprzestrzeni. Ta godzina od momentu telefonu ze szpitala do chwili kiedy zapukałam do drzwi sekretariatu przyniosła mi tyle adrenaliny że do tej pory […]

Konfrontacja…

….z lustrem. Dwa dni temu stanęłam przed lustrem. Długo się do tego zbierałam, ale dzisiejszy wyjazd zmobilizował mnie do zmiany opatrunku i sprawdzenia, czy aby na pewno wszystko jest dobrze. Jest. I nie jest. Zanim rozum wróci do głowy emocje rządzą niepodzielnie. Do dzisiaj myślę jak kobieta, jutro być może spojrzę na to jak chorująca, […]

Przetrwałam!

NFZ się spisał. Zafundował mi całkiem przyzwoity pobyt w pokoju czteroosobowym, z dużą łazienką i świetną obsługą. Pozwólcie, że diety nie skomentuję, bo na tym tle niestety mój hotel nie wyróżniał się spośród innych podobnych ośrodków 😉 Poznałam kilka bardzo sympatycznych osób. Większość z nich ,bardzo zestresowana, decydowała się na wieczorny- przedoperacyjny- uspokajacz. Skutkowało to opowiadaniem […]

Akcja- operacja!

Tak mi się zrymowało 😉 Torba szpitalna spakowana- pilnuje drzwi wyjściowych. Żebym przypadkiem jutro o niej nie zapomniała. Przeanalizowałam tysiące scenariuszy, które niestrudzenie reżyserowała moja głowa. I tylko jeden wydaje się być  możliwy i prawdopodobny… ten , który kończy się happy endem. Guzek od dawna jest pod kontrolą lekarzy, jestem przekonana, że niczego nie przeoczyliśmy, […]

Dni wycięte z życiorysu

Gryfice dały mi w kość. Dosłownie i w przenośni. Nie byłam przygotowana na taki ból. Na szczęście nabrał on sensu, bo mamy wreszcie wstępny plan naprawy mnie. Zaproponowano mi wycięcie dysku i zastąpienie go tytanowym. Na tym etapie jest mi obojętne czy go zostawią czy wytną. Zwyczajnie chcę któregoś dnia obudzić się bez bólu, a […]

Wszystko ma swój czas..

..swoją datę ważności, swoje miejsce, swoje 5 minut. Życie przyzwyczaja do wzlotów i upadków. Uczy pokory, jednocześnie hartując charakter, wyostrza wzrok, żebyśmy nie przeoczyli najmniejszego dobra, szlifuje słuch, by nic nie umknęło naszej uwadze. Ćwiczy umysł, by umiał zapanować nad ciałem. Dzięki takim doświadczeniom wiem, że ten słabszy czas niebawem minie. Łatwiej mi przetrwać. ****************** […]