Operacja kręgosłupa – czy było warto?

Dokładnie rok temu pakowałam szpitalną torbę i szykowałam się do drogi – na drugi koniec Polski. Z wielkimi nadziejami, ale też z ogromnym strachem wsiadłam do pociągu, który zawiózł mnie wprost pod drzwi gryfickiego szpitala. Nie bałam się samej operacji – przecież i tak ją prześpię – bałam się, że nadzieja na poprawę, która tliła […]

Życie z dyskopatią

Jak żyć z dyskopatią? To pytanie zadaję sobie od 4 lat, odkąd niewinnie podniosłam się z krzesła, żeby zaparzyć sobie kawę.;) Kawy nie udało mi się wypić, za to mnie z syreną na ustach do domu musiał dostarczyć mąż. Od zawsze byłam bardzo aktywną osobą. Codzienna jazda na rowerze – minimum 30 km, kilka razy […]

Jeden krok wprzód…trzy kroki w tył.

W tym tempie za daleko nie dojdę… 😉 Ocieram się o granice wytrzymałości.. granice cierpliwości.. granice absurdalności w nicnierobieniu. W głowie zamęt i wciąż powracające pytanie ” Czy było warto?” Wcześniej nie chodzenie było zamknięte w jakichś granicach czasowych, teraz, stawiam pytanie „ Czy wogóle będę chodzić?” W domu, wbrew stwarzanym sztucznie pozorom – grobowa atmosfera. […]

Iskierka

Ostatnie dni to mnóstwo stresu , nerwów i rozczarowań. Udało mi się wreszcie dzisiaj znaleźć lekarza, który ściągnął szwy, dokładnie obejrzał wyniki badań i wiem, że tu w Lublinie będzie moim Aniołem Stróżem. Wizyta w Gryficach jest nieunikniona. Od operacji bacznie obserwuje swoje ciało. Zrodziło się kilka nurtujących mnie pytań, na które lekarze w Lublinie […]

Stąpając po cienkiej linie…

Chciałabym, żeby ten post tonął w zachwytach od początku do końca. Żeby nastrajał , dawał pozytywnego kopa. Ale po doświadczeniach z kilku ostatnich dni…nie do końca jest to możliwe. Lubelska- jakże niedoceniona przeze mnie- część „światowych” specjalistów z zakresu leczenia schorzeń kręgosłupa postanowiła pokazać mi gdzie moje miejsce. Od 8 doby po operacji, po której […]

Po drugiej stronie

Żółta tabletka, połknięta o świcie w asyście pielęgniarki, pozwala mi odpłynąć. Ze spokojem, obojętnością wchodzę na łóżko, które zaparkowało w mojej sali. Ktoś okrywa mnie kocem, Ktoś inny głaszcze po głowie. Jedziemy długim, białym korytarzem. Mam wrażenie, że ta podróż nie ma końca. Aż docieramy do celu. Zimna sala ozdobiona szeregiem stojaków i monitorów, ostre […]