Kudłate myśli na weekend.

Przyszło ochłodzenie. Nici z moich weekendowych planów.  O poranku owinęłam się jeszcze mocniej kołdrą, podkręciłam elektryczną poduszkę, bo z uchylonego okna leciał ziąb. Ostatni weekend wakacji…..nie wiem kiedy ten czas zleciał. Pamiętam jak po komisji w ZUS myślałam, że całe wakacje przede mną, tyle czasu….a tu pstryk! Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ten czas uleciał. […]

Coś się kończy, coś zaczyna się

Coś się kończy, coś zaczyna się – taka kolej rzeczy. Jednych etapów nam żal, z drugimi żegnamy się z ulgą, bez mrugnięcia okiem. Jedne wspominamy z sentymentem, inne wolelibyśmy wymazać z pamięci. Nie zawsze się da. Często tak mocno wyryły się w naszym życiorysie, że żaden korektor świata im nie podoła. Nowe, nie znaczy gorsze […]