Nowy dzień niesie nowe szanse

Jeszcze wczoraj dom wypełniony był dźwiękami. Co chwilę o blat stołu stukał odstawiany przez M. kubek z herbatą, w tle rozlegało się pomrukiwanie basu, dźwięczała grzechotka. Iga co chwila psioczyła na klocki lego, które nie chciały, jak na złość, ułożyć się w konstrukcję, którą zaprojektowała. A ja? Słuchałam po raz setny nagrania szukając niedociągnięć, które […]