Tańczę

….z pamisolem. Od wczoraj. Twardy z niego zawodnik. Zrywa, rzuca,przewraca,obraca- jak na diabelskim młynie! Zmęczona tymi szalonymi pląsami okupuję kanapę poszukując chwili na spokojny sen… ***************************** Zapytałam wczoraj Mądre Głowy czy słyszeli o nowych metodach leczenia zmian w kręgosłupie, o których wspomniał mi ostatnio Doktorek Gugle. Ale…po tej stronie Wisły żadne nowości nie są znane! […]

Zaniemogłam urlopowo

Jakoś tak ostatnio się składa, że jak zaczynam urlop to uaktywniają się wszelkie bolączkowe dolegliwości… Na co dzień działam na adrenalinie. Obstawiona przez dobrze wyposażoną osobistą aptekę staram się wyprzedzić ból. Takie to sobie codziennie urządzamy wyścigi. Kiedy jednak wiem, że mogę bezkarnie w nicnierobieniu zalec na kanapie staram się minimalizować konsumpcję kolorowych pastylek. A […]

(Nie)najlepszy weekend

Piątkowe atrakcje w COZL zagwarantowały mi co najmniej weekend w łóżku. Najlepszym sposobem na przetrwanie jest sen. Bez leków to właściwie niemożliwe. Żołądek świruje, a ja mogłabym zostać specjalistą od anatomii kręgosłupa. Czuję każdą, nawet najmniejszą kostkę w jego konstrukcji. Jestem wtedy jak dziecko, które obsesyjnie pragnie czyjejś bliskości. M. znosi to cierpliwe. Jest obok, […]

Chwilowy spadek formy

Pamisol daje mi dzisiaj w kość…i to dosłownie! Będzie tak pewnie jeszcze przez kilka najbliższych dni. To jedne z nielicznych momentów, w których choroba tak mocno pręży muskuły, żeby pokazać jak groźnym jest przeciwnikiem. Pozwalam jej na chwilową przewagę. Daję czas ciału na zebranie siły i gdy tylko poczuję jej pierwszy przypływ wstaję i napinam […]

1,2,3…pecha masz dziś Ty!

„Zawsze kiedy robię plany na przyszłość, zaskakuje mnie teraźniejszość” Może jednak moja zasada, żeby nie wybiegać z planami wprzód i skupiać się na teraźniejszości była dobra. W każdym razie stało się! NFZ domaga się kolejnych badań, morfologia poleciała na łeb na szyję, głowa mi dzisiaj pękała od nadmiaru medycznej paplaniny! A… i jeszcze, żeby nie […]

Wahanie

O tym, że niezbadane są wyroki NFZ-u już pisałam. Sprawa tym bardziej mnie nurtuje im bardziej zbliża się termin złożenia wniosku o dofinansowanie leczenia. Moje półroczne Eldorado dobiegło końca i właśnie jestem w trakcie przeglądu swojego wnętrza. Pierwsze wyniki badań już mam….i tu pojawia się nurtujące pytanie :cieszyć się czy martwić? Czujne oko radiologa wypatrzyło zmiany w […]