What a wonderful world

Cały dzisiejszy ranek i popołudnie nie mogę oderwać wzroku od tego zdjęcia. Nie jest najlepszej jakości, ale nie o to chodzi. Są takie miejsca, które odbierają mowę. Zachwyt i podziw mieszają się ze strachem przed potęgą przyrody. Dla mnie góry są takim miejscem. Tam świat zwalnia, zatrzymuje się…., a ja razem z nim.     […]

Rozczarowanie – Dzień 3

Kolejny dzień przeglądu. Słaby! Rozczarowujący! Irytujący! Podcinający wiarę w medycynę! W szczere chęci lekarzy! W politykę społeczną! W odzyskanie zdrowia… W takich chwilach jak ta, przywołuję w pamięci jakieś miłe, beztrosko spędzone chwile…żeby nie zwariować! Wracam do starych zapisków, filmów i zdjęć. Wspominam, maskując przykrą rzeczywistość. Zapraszam Was w podróż do Bacówki nad Wierchomlą. Magiczne […]

Bardzo długi dzień

Bardzo długi weekend 🙂 Moje dziecko nie uznaje zmiany czasu, a więc zgodnie z przewidywaniami punktualnie o 6:45 stanęła nad naszym łóżkiem domagając się śniadania! Na nic się zdały wszelkie próby negocjacji i przekupstwa. Nie zadziałał też Danio – ten jest chyba na małego głoda ( jak głosi reklama)- widocznie ten Córci był nieco większy. […]

Coś mi w duszy gra

Jesień za oknem Jesień w głowie Nieco melancholijna, refleksyjna Z nutką ciepłych kolorów I chłodem deszczu. Mam wrażenie, że świat przyśpieszył, a ja zwolniłam. Każdy gdzieś goni, ma tysiące spraw do załatwienia, milion obowiązków, nawet sekundy na choćby głupie ” co u ciebie?” Być może moje postrzeganie jest błędne, bo od kilku dni moja aktywność […]

W górach jest wszystko co kocham…

Spokój i harmonia, Odpoczynek i zmęczenie do utraty tchu, Surowość gór i łagodność dolin. Jadę w kochane Tatry, Z kochanym Mężem. Jedziemy rozmawiać o życiu, Snuć plany, Cieszyć się sobą, Podziwiać widoki, Marzyć…

Tak daleko jak nogi poniosą…

Skończyłam pakowanie! Zmęczona, ale podekscytowana czekam na jutrzejszy poranny autobus, który zawiezie mnie w magiczne miejsce. Podróż dobra na wszystko! Przynajmniej dla mnie! Kiedy wszystko idzie źle, świat wali się na łeb, pakuję plecak i jadę. Dobrze, że M. nie daje się długo prosić 🙂 Nie muszę jechać daleko. Podróż ma dla mnie wymiar symboliczny. […]