Jak szybko stać się bogatym?

Jak to jest być bajecznie bogatym? Pewnie nie raz ta myśl przemknęła Ci przez głowę. I nic dziwnego. Codzienna kolorowa prasa, telewizyjne programy, możliwość podglądania miliarderów w mediach społecznościowych daje nam poniekąd wgląd w ich codzienność. Sama uległam medialnej presji i obejrzałam całą serię „Najbogatsi ludzie w Europie”. I może właśnie to pchnęło mnie do […]

Odkryłam sekret

Nie jest to jakieś przełomowe odkrycie. Przynajmniej nie w skali światowej. Nie jest to też rzecz nieoczywista. Powiem więcej – wszyscy o tym wiedzą, ale nie każdy z tego korzysta. Moja medyczna historia nie ma końca. Fabuła rozwija się w zawrotnym tempie, co chwila dopisując scenariusz kolejnych mrożących krew w żyłach zdarzeń. A ja? A […]

Szczęście za zakrętem

Łapię się czasem na myśli, że żyjąc w innym kraju, mieście, z innym człowiekiem, pracując w innej firmie, mając trójkę dzieci, nie mając dzieci, będąc bajecznie bogatą, w pełni sprawną… byłabym szczęśliwsza. Macie tak? U siebie postrzegam to jako słabość- ale taką leżącą w ludzkiej naturze. Zastanawianie się i skupianie swojej uwagi na co by […]

Zmiana perspektywy

To nie pierwszy raz kiedy wydaje mi się, że zdarzyła mi się jakaś życiowa katastrofa, najgorsza rzecz na świecie. I nie pierwszy raz przekonuję się, że takie zdarzenia są często najlepszymi motywatorami i stanowią największą inspirację do dalszych działań i poszukiwań. Staram się wierzyć, że wszystko ma swój sens, cel, dla którego zaistniało, że dzieje […]

Jak niewiele trzeba…

…. żeby wywołać uśmiech na twarzy…i grymas. Źle znoszę zamknięcie w domu. Straciłam może możliwość samodzielnego poruszania się , ale nadprogramowej energii już nie. I dobrze! Tracąc swój apetyt na życie straciłabym poniekąd siebie. Idąc tym tropem suszyłam głowę M. żeby zabrał mnie gdzieś z domu, choćby na chwilę. Spacer, na nowym, wypasionym wózku, napędzanym […]

Jeden krok wprzód…trzy kroki w tył.

W tym tempie za daleko nie dojdę… 😉 Ocieram się o granice wytrzymałości.. granice cierpliwości.. granice absurdalności w nicnierobieniu. W głowie zamęt i wciąż powracające pytanie ” Czy było warto?” Wcześniej nie chodzenie było zamknięte w jakichś granicach czasowych, teraz, stawiam pytanie „ Czy wogóle będę chodzić?” W domu, wbrew stwarzanym sztucznie pozorom – grobowa atmosfera. […]