I wszystko już jasne!

Pozostało tylko czekać. Operacja odbędzie się. Na koniec listopada. Szybciej niż zakładałam. Z jednej strony chciałam „już”, „teraz”, ” w tym momencie”, a z drugiej…poczułam lęk. Dzisiejszy telefon od neurobożka wyrwał mnie z pracowniczego letargu. Nie mogłam już potem skupić się na niczym. Czekałam na ten moment kiedy ktoś mi powie- da się to naprawić, […]

Dobre wieści z Gryfic

Przez ostatnie tygodnie żyłam w zawieszeniu. Operacja kręgosłupa stała pod znakiem zapytania ze względu na niespodziewanego gościa w piersi i leczenia, któremu mnie poddano. Dzisiaj zadzwonił neurobożek z informacją, że po wszelakich konsultacjach z mądrymi głowami od kręgosłupów podejmą się zoperowania mnie. Jeszcze tylko kilka badań kontrolnych, weryfikacja mocy moich kości i mogę kłaść się […]

Widać koniec…

…moich przydługich poszukiwań właściwego leczenie kręgiego, coraz bliżej wyników histopatologicznych. Jeśli patomorfolog nie wykręci mi żadnego numeru, neurobożek zoperuje mnie jeszcze w tym roku. Sporo sobie obiecuję po tej operacji, choć z przypływem wiedzy pojawiają się i nowe wątpliwości. Na szczęście więcej we mnie wiary w powodzenie niż strachu przed nowym wyzwaniem. ****************** Przy okazji […]

Dni wycięte z życiorysu

Gryfice dały mi w kość. Dosłownie i w przenośni. Nie byłam przygotowana na taki ból. Na szczęście nabrał on sensu, bo mamy wreszcie wstępny plan naprawy mnie. Zaproponowano mi wycięcie dysku i zastąpienie go tytanowym. Na tym etapie jest mi obojętne czy go zostawią czy wytną. Zwyczajnie chcę któregoś dnia obudzić się bez bólu, a […]

Komu w drogę..

…temu trampki na nogę 😉 Ruszamy! Obudziły mnie tłukące się po głowie myśli. Wstałam zrezygnowana, nie walcząc dalej o sen. Prześpię się w samochodzie. Zaczyna się pierwsza część moich ekskluzywnych wakacji. I choć zakładam, że z gryfickiego szpitala uda mi się uciec zanim jeszcze zdążę przetestować całodzienne menu, to na wszelki wypadek spakowałam kilka czasopism […]

Poczekalnie…

…niemal zawsze zmuszają mnie do jakichś filozoficznych wynurzeń. Tam przecież toczą się najintensywniejsze spory… emocji i rozumu, myśli i słów, teraźniejszości i przyszłości. Ludzie maskują ten natłok akcji urządzając sobie small talk’i o niczym, z wypiekami na twarzy pochłaniają lekturę gazet i książek, z dokładnością co do jednego słowa i obrazka pochłaniają wiedzę z ulotek […]