Niespieszne poranki…

… długie wieczory, intensywny czas za dnia. Taki właśnie był wyjazd do Muszyny. Nie sądziłam, że przy tak dużej warstwie śniegu wiosnę będzie czuć tak intensywnie. Żal było odrywać wzrok od widoków, a jednocześnie szkoda byłoby ich nie zamknąć w kadrze. To był czas mamy i córki. Pierwszy taki wspólny, babski wyjazd. Mam nadzieję, że […]

Góry zasnute wspomnieniami….

Ci z Was, którzy mają mnie w znajomych na FB zostali zaspamowani fotkami z Italii 😉 Damy więc szansę innym, żeby też nasycili oko ładnymi widokami. 🙂 A tak na poważnie, lubię gromadzić tu wspomnienia i jednym kliknięciem do nich wracać. Urlop minął szybko. Jak na to co się teraz dzieje przez moją zmianę pracy, […]

Po co Ci to?

Kocham góry. Tam wszystko staje się prostsze. Nie ma znaczenia zasobność portfela, kto jakie zajmuje stanowisko i wszechobecny wyścig za karierą. Tam, jeśli jakiś wyścig istnieje, to tylko z samym sobą, z własnymi słabościami, lękami, ambicjami. Warto, choć raz na jakiś czas, spojrzeć na świat z innej perspektywy, żeby przypomnieć sobie co i kto jest […]

Nie ma nas…

….na żadnym rogu ulic w mieście…. Wichura, która przetoczyła się nade mną przez ostatnie dni wypruła mnie kompletnie z sił. Jeszcze do dzisiaj, do 14.30 decyzja była taka, że zostajemy w domu. A potem wszystko potoczyło się w tempie błyskawicy… Zainteresowanie projektem jest niewielkie. Smutno mi. Tak po ludzku. Włożyłam w niego całe serce i […]

Na moment wróciło lato…

… i zbiegło się z moim chwilowym urlopem. Siedziałam na balkonie, z książką w ręku, a ze mnie schodziło napięcie ostatnich tygodni. Przez tą przerwę w lecie nogi znów zrobiły się białe, piegi powoli znikają z twarzy, a liście chcąc nie chcąc zaczęły opadać z drzew. Za to plac zabaw się ożywił! Codziennie gości grupy […]

Lubię tu wracać!

Muszyna już na stałe zapisała się w moim sercu i grafiku corocznych podróży. Lubię tu wracać. I mimo, że jeżdżę tam już od kilku lat wciąż odkrywam nowe miejsca, które wzbudzają mój zachwyt. Za szybko… Bardzo szybko minął nam ten tydzień. Jeden dzień straciłam na podróż do Lu i z powrotem, ale całą resztę na […]