Sąsiad też człowiek!

Niedziela była najintensywniejszym dniem w minionym tygodniu! Oprócz artystycznego występu Igi w roli anielsko śpiewającej góralki, zaliczyliśmy też koncert i warsztaty. O sąsiedztwie. Bo w końcu Sąsiad to też człowiek. Chyba się nie znamy… Wielki blokowiska mają to do siebie, że ich mieszkańcy często są zupełnie anonimowi. Kiedy mieszkałam w wieżowcu znałam, i to tylko […]

Konsekwencje, konsekwencje!

Moja  naiwność sięgnęła dna. Dobrostan zupełnie mnie oślepił….i poszłam w tango. A później, szturmem przybyły konsekwencje moich aktywnościowych aspiracji! Cóż…było to do przewidzenia. I żadne tłumaczenia, że przecież muszę ćwiczyć formę przed wyjazdem w Tatry nie sprawiły, że kara mnie ominęła. Ale….. I tak było warto! Potuptaliśmy z M. na spacer. Wreszcie, pośród wielu szarych dni, […]

Zatrzymać czas…

Chciałabym zatrzymać czas….ten magiczny, który minął w mgnieniu oka. Cały rok, z niecierpliwością czekam na te kilka dni, jakbym chciała odczarować sobie wszystkie te lata stracone w dzieciństwie. Beztroski śmiech, dawanie i otrzymywanie prezentów, brak napięć między ludźmi, brak stresu- tylko przyjemność z bycia w środku tego przyjemnego zamieszania! Zatrzymać czas…. …żeby święta trwały przez […]

Dla takich chwil warto żyć!

W kuchni magia. Właśnie dla takich chwil, najzwyklejszych, niezauważanych w pędzie- warto żyć! Małe rączki zwinnie wykrawają świąteczne kształty pierniczków. Skupienie na twarzy, radość w oczach! Łatwo to przegapić, kiedy w wirze świątecznej krzątaniny, nie znajdzie się choćby chwili, żeby po prostu popatrzeć na swoje dziecko. Uwielbiam te momenty, kiedy robimy coś razem. Nieważne czy […]

Świąteczny sezon uważam za otwarty

Uwielbiam magię świąt Bożego Narodzenia! Gdy tylko zmieniam kartę w kalendarzu na grudzień, mimo chłodu na dworze – w sercu robi się jakoś cieplej. Świąteczny sezon pachnie choinką, pierniczkami, topiącym się woskiem świec. Wszechogarniające szaleństwo W sklepach półki ugniatają się pod naporem czekoladowych mikołajów, adwentowych pralinek, pluszowych misiów, lalek wyciągających do nas ręce. Koszyki i […]

Zostawiam za sobą milion myśli złych…

…i jadę w Bieszczady. Serce podskakuje na każdy dźwięk telefonu. Wiem, że za którymś razem, usłyszę po drugiej stronie, zaproszenie na szpitalny odwyk. Odwyk od wolności, wiatru we włosach, górskich krajobrazów, spacerów po jesiennym lesie… Odkładam te myśli na półkę. Pakuję treki, kijki i aparat, który zamknie dla mnie bieszczadzkie połoniny w kadry. Dorzucę jeszcze […]