Stabilizacja

Od piątku leżę w łóżku. Leżymy. Ja i Iga. Ona kuruje się z wirusa, który się do niej przyplątał, ja koję nadwyrężony kręgosłup, w międzyczasie walcząc z dobijającą się migreną. Takie lenistwo, jakiego dawno nie miałyśmy. Przyjemnie tak nic nie musieć. Słuchamy muzyki, sączymy smoothie, chipsy zgryzamy czekoladą i popijamy rosołem. Taki klimat 😀 ****************** Co chwilę […]

Jestem Zwycięzcą!

W tym roku po raz pierwszy nie stawiałam sobie za cel wejścia na szczyt – dosłownie i w przenośni. No bo czym jest ten szczyt? Dla każdego czymś innym! Mimo braku takich założeń kilka szczytów udało mi się zdobyć! Może nie było to całkowite zwycięstwo nad chorobą, nie był to też wierzchołek żadnej z pirenejskich […]