Co w trawie piszczy?

Dziwne, że mimo powtarzalności dnia dzieje się u nas tak wiele! Z łatwością mogę odpowiedzieć na codzienne, kilkukrotnie słyszane Co słychać? Z wiadomych względów wcale mnie to nie martwi, choć są sprawy, które wolałabym przemilczeć…dla higieny mojej psychiki. W każdym razie – powstały 3 nowe utwory. Jestem mega podekscytowana, bo oznacza to, że nagranie płyty dobiega […]

Podróże małe i duże

Jedni z tęsknotą zerkają wstecz na minione wolne dni, Inni z entuzjazmem patrzą wprzód, bo ferie dopiero przed nimi. Część szusowała po zaśnieżonych stokach, inni wygrzewają się właśnie w gorącym słońcu. A ja? Pozazdrościłam Wam! 🙂 Też zaplanowałam kilka wycieczek na ten tydzień. Całe 3 🙂 Jakoś w końcu trzeba spożytkować wolne dni,które uciekają mi […]

Życie kołem się toczy

Wpadłam w wir badań kontrolnych. Odnoszę wrażenie, że moje życie dzieli się na wciąż powtarzające się cykle: badań kontrolnych i względnego spokoju. Nie narzekam, choć, jak każdy, wolałabym , żeby faza spokoju trwała nieco dłużej. Kontroluję efekty ostatniej operacji. Sierpniowa niepewność plącze się z listopadowym stresem. Sama nie wiem co gorsze. Maskuję ten strach nawałem […]

Czas przeglądu

Nie lubię listopada. Taki już zazwyczaj brzydko jesienny – czytaj: brak słońca, liści , przyzwoitej temperatury. Położony między pięknym latem, kolorową jesienią i ukochanymi grudniowymi świętami! No za nic nie mogę znaleźć jego dobrej strony! A teraz jeszcze przyszedł czas przeglądu medycznego. Więc nie lubię go już co najmniej z dwóch, nie powiązanych ze sobą […]

O krok przed…

Niezaprzeczalnie Ktoś nade mną czuwa. Może ma jakiś rozbudowany plan wobec mnie? Niezaprzeczalnie bardzo Mu w tym pomagam. Pilnuję się, pilnuję terminów, w których mam się zgłosić na badania, jeśli coś mnie zaniepokoi  drążę temat i pytam, walczę gdy wiem, że są inne metody leczenia niż tylko schematy wyuczone przez niektórych lekarzy w latach 80-tych, […]

Wyniki badań

Wróciłam, ogarnęłam się, przetrawiłam i mogę to na chłodno przekalkulować. Ostatnio wpadłam w wir badań kontrolnych. Mam już pierwsze informacje zwrotne. Scyntygrafia nie wykazała żadnych nowych ognisk, za to znacznik niezmiennie kumuluje się wokół talerza kości biodrowej – to miejsce martwi mnie najbardziej, reszta ma mniejsze znaczenie. Dla mnie jak zawsze – szklanka do połowy […]