Kilka słów o bezradności…

Mieliście kiedyś taką sytuację, że Wasze wewnętrzne przeczucie podpowiadało Wam, że coś jest nie tak i faktycznie to okazywało się prawdą? Mi zdarzyło się to już kilka razy – za pierwszym razem ,wymusiłam na lekarzu skierowanie na MRI głowy, bo uparcie leczył mnie od migren, a tam sobie rósł już guz. Znam swoje ciało, bacznie […]

Tytułu nie będzie

Lubię chodzić na spacer do lasu. Ten w pobliżu jest naprawdę piękny. Dostęp do niego jest teraz utrudniony i muszę się nielegalnie przemykać przez tory. Na szczęście pracownicy nie szczególnie zwracają uwagę na przemykających przez plac budowy ludzi. Lubię dźwięki lasu. Trzeszczący pod butami śnieg, szum koron drzew, trzask gałęzi, ptaki. Lubię wydeptane przez nas […]

Medyczna zawierucha

Nareszcie dzisiaj słońce wyjrzało zza chmur. Jego brak wpędzał mnie ostatnio w wisielczy nastrój. A dzisiaj po twarzy nieśmiało błąka mi się uśmiech. Nieważne, że podszyty lękiem o to, co przyniosą najbliższe konsultacje i badania. Tydzień mam szczelnie wypełniony. Od jednego gabinetu do drugiego, od drzwi do drzwi, od igły do głowicy usg. Kumulacja to […]

Kilka kilogramów lżejsza!

Za dużo. Za dużo ostatnio wszystkiego. Emocje wgniotły mnie w podłogę. Powoli, ale skutecznie wracam do równowagi. Kilka kilogramów lżejsza, bo… MRI głowy czyste. Bałam się. Baliśmy się, że jednak coś tam zechciało odrosnąć. Dużo objawów na to wskazywało. Ale jak widać jestem nietuzinkowym pacjentem, więc szukamy dalej. Markery nadal sporo za wysokie, ale nie […]

Zawirował świat

Zawirował świat …od wiatru, od płatków śniegu, od szalejącego błędnika, od natłoku myśli, od nadmiaru informacji. Umościłam się wygodnie w łóżku próbując opanować ten chaos. Naciągam kołdrę, podkręcam kaloryfer – zmarznięte myśli nie chcą drgnąć. M. przynosi gorącą kawę i kładzie się obok. Głaszcze mnie po włosach uspokajając galopujący oddech. Wdech….wydech… Ulga… Razem damy radę. […]

Dobrze jest zatęsknić…

Dobrze jest czasem zatęsknić. Więcej można dostrzec, więcej docenić. I więcej tematów pojawia się do rozmów, i więcej chęci na tulenie. I czas się znajduje dla siebie. Więc… … tulimy się i nie możemy nagadać. Jakbyśmy się nie widzieli co najmniej rok….a nie było go raptem 3 dni! Przyzwyczajeni jesteśmy do rozstań: ja w delegację […]