Nie ma nas…

….na żadnym rogu ulic w mieście…. Wichura, która przetoczyła się nade mną przez ostatnie dni wypruła mnie kompletnie z sił. Jeszcze do dzisiaj, do 14.30 decyzja była taka, że zostajemy w domu. A potem wszystko potoczyło się w tempie błyskawicy… Zainteresowanie projektem jest niewielkie. Smutno mi. Tak po ludzku. Włożyłam w niego całe serce i […]

Alpejskie via ferraty- tu możesz zatrzymać czas!

W górach wszystko ma swój rytm, swoje tempo, swoją hierarchię. Człowiek w tym wszystkim wydaje się być jedynie małym trybikiem. Ale jego wdzięczność za możliwość korzystania z tego dobrodziejstwa jest ogromna! W Alpach zakochałam się kilka lat temu, kiedy po raz pierwszy mogłam ich doświadczyć we Włoszech. Via ferraty odkryłam w tym roku. Wcześniej pokonywaliśmy […]

Via ferraty Alp Austriackich – piękny początek!

Alpejski krajobraz pochłonął mnie w całości. Via ferraty oczarowały całą naszą rodzinę. Właściwie o każdym dniu mogłabym napisać odrębny post. Jednak tylu wrażeń i zdjęć nie jest w stanie zmieścić jedna strona. Jestem totalnie oczarowana! Emocje wciąż we mnie buzują, jakbym nadal tam była… Zachwyt już od pierwszego dnia! Na miejsce dotarliśmy koło 18.30. Ośrodek, […]

Cieszę się jak dziecko!

Znacie mnie! Wiecie, że podróże cieszą mnie co najmniej tak, jak niektórych nowe, lśniące cabrio prosto z salonu! Lubię ten stan przed, kiedy czuję przedwyjazdową adrenalinę, a w różnych zakątkach domu gromadzi się powoli sprzęt potrzebny do wyprawy. Tak, cieszę się jak dziecko! Taką wolną od trosk, spontaniczną radością! Napawam się każdą jej cząstką. Cieszę […]

Dziecko w Alpach? Czemu nie?!

Follow my blog with Bloglovin Co jakiś czas wracam do naszych zdjęć z podróży. Lubię wracać do takich wspomnień, dzięki nim czuję, że naprawdę żyję nie tracąc czasu na stawianie sobie, na własne życzenie, barier trudnych do przeskoczenia. Podróżowanie zawsze mnie kręciło. Zostanie Mamą nigdy tego nie zmieniło. Powiedziałabym, że nawet jeszcze bardziej rozpaliło ten […]

5335…

…tyle kilometrów zrobiłam w ciągu ostatnich dwóch tygodni! Imponujące…, jak dla mojego kręgosłupa 😉 Do tego należałoby doliczyć ok 3 km w górę i…. tyle samo w dół 🙂 A to jeszcze nie koniec… ********** Aosta! Nasza tegoroczna podróż była totalnie spontaniczna. Siedząc w wypożyczonym samochodzie nadal nie wiedzieliśmy do końca czy jedziemy się wspinać […]