Przeglądasz:Podróże.

Tatry – po słowackiej stronie!

Mam tyle podróżniczych zaległości do wrzucenia tu, że łapię się za głowę kiedy to wreszcie ogarnę 😀 Bardzo brakowało mi Tatr.  Niby byłam w weekend majowy, ale to wciąż było mało. Tym razem trafiliśmy i z pogodą i z wyborem tras, które jak zwykle, zrodziły się w naszej głowie spontanicznie – z dnia na dzień. […]

Hej! Spod samiuśkich Tater!

Czasu mi brak! Ewidentnie! Mam kryzys zarządzania dobą! 😉 Dużo się dzieje, życie jakoś szybciej zaczęło płynąć mimo moich protestów. Przeglądam oferty pracy, bo zatęskniłam znów za intensywnymi szkoleniami. ZUS przywołuje mnie do porządku przypominając o fakcie, że kończy się mój status ułomnej pracowniczo – tu mam okropny dylemat etyczno – moralny, bo myślę sobie, […]

Niespieszne poranki…

… długie wieczory, intensywny czas za dnia. Taki właśnie był wyjazd do Muszyny. Nie sądziłam, że przy tak dużej warstwie śniegu wiosnę będzie czuć tak intensywnie. Żal było odrywać wzrok od widoków, a jednocześnie szkoda byłoby ich nie zamknąć w kadrze. To był czas mamy i córki. Pierwszy taki wspólny, babski wyjazd. Mam nadzieję, że […]

Góry zasnute wspomnieniami….

Ci z Was, którzy mają mnie w znajomych na FB zostali zaspamowani fotkami z Italii 😉 Damy więc szansę innym, żeby też nasycili oko ładnymi widokami. 🙂 A tak na poważnie, lubię gromadzić tu wspomnienia i jednym kliknięciem do nich wracać. Urlop minął szybko. Jak na to co się teraz dzieje przez moją zmianę pracy, […]

Iść w stronę słońca…

Przeoczyliśmy szlak. Najwyraźniej droga była mało widoczna zza szyb samochodu. Późno.  Zatrzymaliśmy się przy niewielkim rozdrożu. Jedna droga prowadziła między polami na niewielki pagórek, druga, w przeciwną stronę, do lasu. Lubimy las. O zmierzchu zwierzęta wychodzą z ukrycia czując większą swobodę, można je bezkarnie podziwiać, czasem z bardzo bliska. Droga nie zapowiadała się ciekawie. Błoto, […]

Lubię tu wracać!

Muszyna już na stałe zapisała się w moim sercu i grafiku corocznych podróży. Lubię tu wracać. I mimo, że jeżdżę tam już od kilku lat wciąż odkrywam nowe miejsca, które wzbudzają mój zachwyt. Za szybko… Bardzo szybko minął nam ten tydzień. Jeden dzień straciłam na podróż do Lu i z powrotem, ale całą resztę na […]