Przeglądasz:Stylownik.

Noc Kultury w Lublinie

Co roku, w czerwcu odbywa się w LU święto kultury! Miasto ożywa, ludzie płyną jak rzeka niemal każdą ulicą śródmieścia i starego miasta. Wszędzie roi się od wystaw, koncertów, artystycznych instalacji i amatorskich pokazów. Noc wydaje się być za krótka, żeby to wszystko zobaczyć. A jest na co popatrzeć! Wszystkie wydarzenia, wejściówki na koncerty, do […]

Ile można się o sobie dowiedzieć….

Ile można się o sobie dowiedzieć? Dużo! Zwłaszcza od tych, którzy nie spędzają z nami czasu na co dzień, mają od dawna wyrobioną o nas opinię, może nawet nie przepadają za nami. Kolejny raz przekonuje się jak pozory mylą. Onkoludki powinny chodzić w worku pokutnym, z szarą cerą i obgryzionymi paznokciami – inaczej posądza się […]

Trochę kultury nie zaszkodzi

Wyleciałam na dłuższy czas z obiegu. Nie wiedziałam co się dzieje na mieście, omijały mnie świetne koncerty, spontaniczne jam session w knajpach. Strasznie mi tego brakowało. Ale teraz mam zamiar się odkuć, bo trochę kultury jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Akurat trwają dni kultury studenckiej. Wypatrzyłam sobie kilka perełek dla siebie! 🙂 Słucham bardzo różnej muzyki. […]

Bilans trzydziestopięciolatki!

Rzadko zdarza mi się robić podsumowania i wertować swoje życie wszerz i wzdłuż. Czasem sięgam w przeszłość, po to, by w przyszłości nie popełnić tych samych błędów, albo uśmiechnąć się do życia, za to, jakie jest! Wczoraj, w drodze na urodzinowego grilla, dopadł mnie melancholijny klimat. Bilans. Bilans trzydziestopięciolatki. ************** Nie mam problemu ze swoim […]

Zawsze jest okazja do czynienia dobra!

Nieuchronnie zbliżam się do moich 35 urodzin.  Mając za sobą tyle doświadczeń nie sądziłam , że do nich dociągnę. A tu proszę! Plany się skrystalizowały, więc mam zamiar przeżyć jeszcze przynajmniej drugie tyle i liczę, że przeszkody, które niewątpliwie jeszcze staną mi na drodze, pokonam z pomocą nabytych już umiejętności lawirowania na krawędzi. Zawsze jest […]

Odpływam do krainy łagodności

  Nie mogę spać. Tak od kilku nocy.  Ciemność ma to do siebie, że przyciąga wszelkie zmory. Wczoraj doszedł do tego silny ból kręgosłupa i nogi. Kolorowe pastylki nie zadziałały. Praktykowałam kiedyś różne praktyki NLP, trening Jacobsona i temu podobne. Czasem udaje mi się oddzielić umysł od ciała. W takich sytuacjach, kiedy żołądek ściska się […]