Przeglądasz:Stylownik.

Wirtualny świat

Ciągle jeszcze słabo poruszam się w wirtualnym świecie blogów. Od dawna dużo czytam, ale sama przez długi czas nie mogłam się zebrać do pisania mimo, że w głowie kłębiło się tysiące myśli. Zawsze fascynowały mnie „blogowe przyjaźnie”. Nie wiem dlaczego tak trudno było mi uwierzyć, że wirtualna przyjaźń, na odległość, czasem nawet bez spojrzenia drugiej […]

Wzruszenia…

„Co jeszcze potrafi wzruszać? Bo już nie śmierć – ona spowszedniała. Potrafi wzruszać widok samotnej mewy, zrywającej się bez wysiłku z ulicznej latarni. (…) Potrafi wzruszać odkrycie, że wciąż jeszcze istnieje piękno na tym świecie.” Wczoraj mieliśmy magiczny wieczór, pełny wzruszeń i śmiechu. Ciągle jeszcze zadziwia mnie jak niewielkie rzeczy, drobne gesty dają ogromne efekty […]

Pasje…

Czy masz w swoim życiu taki tylko Twój obszar? Jakieś miejsca, ulubione rzeczy, pasje, które pozwalają Ci się oderwać od rzeczywistości? Co jest Twoim azylem? Przez lata moim azylem, moją pasją była muzyka! Nasz związek nie był łatwy i zaczął się od buntu kiedy rodzice zdecydowali, że w wieku 5 lat powinnam być już wirtuozem […]

Wyzwania!

Dwa dni temu dostałam zlecenie przeprowadzenia trzytygodniowego szkolenia dla nowej grupy. To nic, że to typowe twarde szkolenie systemowo – produktowe ( nie koniecznie to mój ulubiony rodzaj szkoleń), to nic, że zaczyna się za tydzień, a trzeba stworzyć co najmniej kilkanaście profili klientów, to nic, że na ogarnięcie tematu  mam 2 dni ( i […]

Balkonowy camping!

Lato w pełni! U nas upał czasem nie do wytrzymania, zwłaszcza w mieście. Razem z M. i Córcią znaleźliśmy sposób na nocny skwar 🙂 Jak dobrze, że wszyscy mamy podobny, szalony i niekonwencjonalny sposób myślenia i rozwiązywania spraw! Ostatnią noc spędziliśmy na naszym balkonie 🙂 Dobrze, że jest duży! Zrobiliśmy sobie tam nasz prywatny camping! […]

Jestem Zwycięzcą!

W tym roku po raz pierwszy nie stawiałam sobie za cel wejścia na szczyt – dosłownie i w przenośni. No bo czym jest ten szczyt? Dla każdego czymś innym! Mimo braku takich założeń kilka szczytów udało mi się zdobyć! Może nie było to całkowite zwycięstwo nad chorobą, nie był to też wierzchołek żadnej z pirenejskich […]