Przeglądasz:Rozwijak.

Idzie nowe…

Utknęłam na życiowym zakręcie. Kanciasty strasznie, bo nie mogę dostrzec choćby cząstki tego, co jest za nim. A dodatkowo do wyboru jest kilka dróg, z równie kanciastymi zakrętami. Czuję, że idzie nowe ….nieznane, ale może lepsze? Zmiany zawsze wywołują stres… …nie inaczej jest u mnie. Mniej myśl, więcej żyj –  stało się ostatnio moim hasłem przewodnim. […]

Coś tylko dla mnie.

Jak zwykle w biegu wsiadłam do autobusu wiozącego mnie prosto na rehabilitację.  Skrzywiłam się na samą myśl o najbliższej godzinie. Ostatnie kilka sesji wywołuje mój ryk. Jutro koniec. Przerwa. Dwadzieścia minut jazdy. Mam chwilę na czytanie. W domu miotam się między szukaniem kurtki dla Igi, prezentu dla teścia i siostry, gotowaniem, podawaniem leków i tuleniem […]

Urwałam się ze smyczy- pierwszych razy kilka!

Uskuteczniam moje pierwsze razy. Pisała o tym ostatnio Roksanna i tak jakoś mnie zainspirowała! Jak dziecko, od roku po raz pierwszy robię nowostare rzeczy. Przywłaszczam ponownie posiadane niegdyś umiejętności. Pierwszy raz….od operacji… ….postawiłam krok z chodzikiem ….sama usiadłam ….zjadłam posiłek na siedząco ….przeszłam z chodzikiem przez mieszkanie ….postawiłam pierwszy krok bez chodzika ….zeszłam po schodach ….poszłam […]

Rzeczy , na które nie masz wpływu…

Każdy z nas ma przed sobą dwie ścieżki życia. Pierwsza jest wynikiem warunków w jakich dane jest Ci żyć. Druga pojawia się wtedy, gdy podejmiesz decyzję, że dla Ciebie to zdecydowanie za mało! Wychodzę z założenia, że są rzeczy, na które nie mam wpływu, ale więcej jest takich, które zależą ode mnie. Ta zasada świetnie […]

Kocham życie…choć to trudna miłość.

Ochłonęłam po ostatnich wiadomościach. Na zimno kalkuluję to, co mnie czeka. W dwóch kolumnach wypisuję wady zalety, korzyści i ryzyko. Wszystko wskazuje, że powinnam zdecydować się na zabieg. Boję się komplikacji, ale ten strach chyba na stałe wpisany jest w rolę pacjenta. Kocham życie…choć to trudna miłość, trudny związek.  Bez wątpliwości uczy mnie pokory i […]

Pokonywanie słabości- co zrobisz ze swoim życiem?

Jeszcze kilka tygodni temu… …kiedy planowaliśmy wyjazd do Muszyny i wybieraliśmy góry , na które chcemy wejść rzuciłam gdzieś w przestrzeń zdanie: idę z Wami. Nastała cisza. Nikt nie wiedział jak zareagować na wydawałoby się luźną myśl. Najpierw uśmiechali się pod nosem, później coraz głośniej, a na koniec konsternacje pokryli głośnym niedowierzaniem. Nie dziwię im […]