Przeglądasz:Rozwijak.

Kocham życie…choć to trudna miłość.

Ochłonęłam po ostatnich wiadomościach. Na zimno kalkuluję to, co mnie czeka. W dwóch kolumnach wypisuję wady zalety, korzyści i ryzyko. Wszystko wskazuje, że powinnam zdecydować się na zabieg. Boję się komplikacji, ale ten strach chyba na stałe wpisany jest w rolę pacjenta. Kocham życie…choć to trudna miłość, trudny związek.  Bez wątpliwości uczy mnie pokory i […]

Pokonywanie słabości- co zrobisz ze swoim życiem?

Jeszcze kilka tygodni temu… …kiedy planowaliśmy wyjazd do Muszyny i wybieraliśmy góry , na które chcemy wejść rzuciłam gdzieś w przestrzeń zdanie: idę z Wami. Nastała cisza. Nikt nie wiedział jak zareagować na wydawałoby się luźną myśl. Najpierw uśmiechali się pod nosem, później coraz głośniej, a na koniec konsternacje pokryli głośnym niedowierzaniem. Nie dziwię im […]

Coś się kończy, coś zaczyna się

Coś się kończy, coś zaczyna się – taka kolej rzeczy. Jednych etapów nam żal, z drugimi żegnamy się z ulgą, bez mrugnięcia okiem. Jedne wspominamy z sentymentem, inne wolelibyśmy wymazać z pamięci. Nie zawsze się da. Często tak mocno wyryły się w naszym życiorysie, że żaden korektor świata im nie podoła. Nowe, nie znaczy gorsze […]

Nowy dzień niesie nowe szanse

Jeszcze wczoraj dom wypełniony był dźwiękami. Co chwilę o blat stołu stukał odstawiany przez M. kubek z herbatą, w tle rozlegało się pomrukiwanie basu, dźwięczała grzechotka. Iga co chwila psioczyła na klocki lego, które nie chciały, jak na złość, ułożyć się w konstrukcję, którą zaprojektowała. A ja? Słuchałam po raz setny nagrania szukając niedociągnięć, które […]

Życie nigdy nie jest zbyt krótkie, by nie mieć znaczenia

W ostatnim czasie szpitalne poczekalnie znów stały się dla mnie drugim domem. Nie zawsze wychodzę stamtąd zła i sfrustrowana.  Czasem, z tych smutnych miejsc, w których ludzie wydają się być pozbawieni nadziei wychodzę naładowana pozytywną dawką energii, z nową myślą, która pozwala inaczej spojrzeć na świat. Jak choćby ta, że życie nigdy nie jest zbyt […]

Nie narzekaj na codzienność!

Kiedy zgasną światła, ucichnie gwar ulicy, twarze zmarkotnieją, myśli zwolnią wracamy do miasta zwanego Codzienność. Tutejsze atrakcje już dawno przestały nas bawić, wzbudzać zachwyt, cieszyć, ekscytować, łechtać naszą dorosłość. Niewiele tu nowości, a jeśli są to i tak w deficytowych ilościach i zarezerwowane tylko dla tych sprytniejszych. Reszta dostaje niewiele ponad to, co miasto ofiaruje […]