Przeglądasz:Rodzicielnik.

Niezawinione…

Kruszynka zaprząta mi głowę odkąd dowiedziałam się o Jej istnieniu. Nie ma jej jeszcze na świecie, a już wzbudza we mnie ogromne pokłady miłości, jakbym chciała nadrobić braki wśród tych, którzy na jej przyjście nie są jeszcze gotowi. Przed oczami znowu stają mi obrazy z dzieciństwa, takie, które wywołują gęsią skórkę. Takie, które wypieram ze […]

Nowe życie idzie…

Wsłuchuję się w równe bicie serduszka. Uderza mocno ….ulga, wszystko jest w porządku. Odkopuję różowy kocyk. Wciąż miękki w dotyku, wciąż pachnący nowym życiem. W sklepie przeszukuję półki, które od dawna omijałam z daleka. Biorę do ręki ciepłe spodenki nie mogąc oprzeć się myśli, że żaden człowiek nie jest w stanie się w nie zmieścić. […]

Wyuczona bezradność

Dziecko można skrzywdzić na wiele sposób. To nie tylko bezpodstawny klaps, emocjonalny chłód i brak zainteresowania. Wysoko na liście umieściłabym wyniesioną z domu wyuczoną bezradność. Może dlatego, że zawsze byłam zwolennikiem brania odpowiedzialności za własne działania i bycia niezależną. Doceniam rady, chętnie z nich korzystam, ale nie wyobrażam sobie, że o moim dorosłym życiu, podejmowanych […]

Mama ma wolne!

Klamka zapadła. Wreszcie. Od poniedziałku wracam do pracy, choć jeszcze nie do końca wiadomo czym się będę zajmować. Najważniejsze dla mnie jest jednak to, że znowu wyjdę do ludzi, a kolejne działania nabiorą głębszego sensu! W związku z powyższym postanowiłam sobie wziąć dzień wolny… Także od macierzyństwa 😉 Z przyjemnością obejrzałam wspaniały występ Igi na […]

Tego dnia….

… świat powstał na nowo. I rodzi się dla mnie co roku, dokładnie o tej samej porze. Niesie ze sobą nowe wyzwania, chwile wypełnione po brzegi radością, ale też chwile pełne zatroskania, lęku i niepewności. Tego dnia… …04.06 2010 roku mój świat zupełnie zmienił oblicze. Gruba kreska oddzieliła to, co było, od tego, co nadeszło. […]

Obudź w sobie dziecko!

Mam 35 lat i więcej we mnie dziecka niż dorosłego. Lubię ten stan, kiedy przestają obchodzić mnie spojrzenia przechodniów, kiedy zjeżdżam z Igą na zjeżdżalni, albo wsiadam do ciuchci dla dzieci i zaśmiewam się do łez. Bo niby czemu metryka miałaby mnie ograniczać?! Też obudź w sobie dziecko! Jutro będzie ku temu świetna okazja! 🙂 […]