Przeglądasz:Dyskopatka.

Stąpając po cienkiej linie…

Chciałabym, żeby ten post tonął w zachwytach od początku do końca. Żeby nastrajał , dawał pozytywnego kopa. Ale po doświadczeniach z kilku ostatnich dni…nie do końca jest to możliwe. Lubelska- jakże niedoceniona przeze mnie- część „światowych” specjalistów z zakresu leczenia schorzeń kręgosłupa postanowiła pokazać mi gdzie moje miejsce. Od 8 doby po operacji, po której […]

Po drugiej stronie

Żółta tabletka, połknięta o świcie w asyście pielęgniarki, pozwala mi odpłynąć. Ze spokojem, obojętnością wchodzę na łóżko, które zaparkowało w mojej sali. Ktoś okrywa mnie kocem, Ktoś inny głaszcze po głowie. Jedziemy długim, białym korytarzem. Mam wrażenie, że ta podróż nie ma końca. Aż docieramy do celu. Zimna sala ozdobiona szeregiem stojaków i monitorów, ostre […]

Jak nie teraz….to kiedy?

Podróż za nami! Zamontowałam się już w moim gryfickim apartamencie. W drodze dostałam maila od przyjaciółki, który dosłownie rozłożył mnie na części pierwsze ,aż się poryczałam! Ale to nie było nic złego! Zastanawiam się jak ona to robi, że jest tak świetnym obserwatorem? Nie widujemy się teraz za często, a ona z okruchów pięknie poskładała […]

Co gryzie Lailę?

Małe rzeczy urastają do rangi wielkich stresorów. Jak choćby zgubiony szalik, który następnego dnia spokojnie patrzył na mnie z wieszaka, albo konieczność zrobienia nowej prezentacji z motywami storytellingu, kolejka w poczekalni do lekarza, brak mleka do popołudniowej kawy, poranne wiadomości snujące nowe teorie o Smoleńsku, zasłyszane kątem ucha, przypadkiem… Wszystko to ma jeden cel! Z […]

I wszystko już jasne!

Pozostało tylko czekać. Operacja odbędzie się. Na koniec listopada. Szybciej niż zakładałam. Z jednej strony chciałam „już”, „teraz”, ” w tym momencie”, a z drugiej…poczułam lęk. Dzisiejszy telefon od neurobożka wyrwał mnie z pracowniczego letargu. Nie mogłam już potem skupić się na niczym. Czekałam na ten moment kiedy ktoś mi powie- da się to naprawić, […]

Dobre wieści z Gryfic

Przez ostatnie tygodnie żyłam w zawieszeniu. Operacja kręgosłupa stała pod znakiem zapytania ze względu na niespodziewanego gościa w piersi i leczenia, któremu mnie poddano. Dzisiaj zadzwonił neurobożek z informacją, że po wszelakich konsultacjach z mądrymi głowami od kręgosłupów podejmą się zoperowania mnie. Jeszcze tylko kilka badań kontrolnych, weryfikacja mocy moich kości i mogę kłaść się […]