Przeglądasz:Dyskopatka.

Dyskopatia lubi jesień, Dyskopatka już nie!

Wróciłam do pierwotnej pozycji ludzkości i od czasu do czasu poruszam się na czterech kończynach. Nie jest tajemnicą, że dyskopatia lubuje się w chłodniejszych porach roku. Napięte mięśnie przyciągają ją jak magnes, a ona spragniona towarzystwa przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie. Dawka przeciwbóli …wzrosła czterokrotnie! Bo i przerzuciłam się z powrotem na dorotkę 75 i […]

Życie z dyskopatią

Jak żyć z dyskopatią? To pytanie zadaję sobie od 4 lat, odkąd niewinnie podniosłam się z krzesła, żeby zaparzyć sobie kawę.;) Kawy nie udało mi się wypić, za to mnie z syreną na ustach do domu musiał dostarczyć mąż. Od zawsze byłam bardzo aktywną osobą. Codzienna jazda na rowerze – minimum 30 km, kilka razy […]

Iskierka

Ostatnie dni to mnóstwo stresu , nerwów i rozczarowań. Udało mi się wreszcie dzisiaj znaleźć lekarza, który ściągnął szwy, dokładnie obejrzał wyniki badań i wiem, że tu w Lublinie będzie moim Aniołem Stróżem. Wizyta w Gryficach jest nieunikniona. Od operacji bacznie obserwuje swoje ciało. Zrodziło się kilka nurtujących mnie pytań, na które lekarze w Lublinie […]

Stąpając po cienkiej linie…

Chciałabym, żeby ten post tonął w zachwytach od początku do końca. Żeby nastrajał , dawał pozytywnego kopa. Ale po doświadczeniach z kilku ostatnich dni…nie do końca jest to możliwe. Lubelska- jakże niedoceniona przeze mnie- część „światowych” specjalistów z zakresu leczenia schorzeń kręgosłupa postanowiła pokazać mi gdzie moje miejsce. Od 8 doby po operacji, po której […]

Po drugiej stronie

Żółta tabletka, połknięta o świcie w asyście pielęgniarki, pozwala mi odpłynąć. Ze spokojem, obojętnością wchodzę na łóżko, które zaparkowało w mojej sali. Ktoś okrywa mnie kocem, Ktoś inny głaszcze po głowie. Jedziemy długim, białym korytarzem. Mam wrażenie, że ta podróż nie ma końca. Aż docieramy do celu. Zimna sala ozdobiona szeregiem stojaków i monitorów, ostre […]

Jak nie teraz….to kiedy?

Podróż za nami! Zamontowałam się już w moim gryfickim apartamencie. W drodze dostałam maila od przyjaciółki, który dosłownie rozłożył mnie na części pierwsze ,aż się poryczałam! Ale to nie było nic złego! Zastanawiam się jak ona to robi, że jest tak świetnym obserwatorem? Nie widujemy się teraz za często, a ona z okruchów pięknie poskładała […]