Przeglądasz:Codziennik.

I że Cię nie opuszczę…

Jutro mija 8 lat mojego małżeństwa. Nie zawsze było jak w bajce, ale może to i lepiej. Więcej się o sobie dowiedzieliśmy, więcej sprawdziliśmy, przetestowaliśmy swoje granice aż wreszcie doszliśmy do takiego momentu, gdzie możemy powiedzieć, że znamy się dobrze, wiemy w jakich sytuacjach możemy na siebie liczyć, a w jakich szukać sobie innych powierników. […]

Burza

Uwielbiam burze. Te w duszy nieco mniej, ale te atmosferyczne bardzo! Biorę bujany fotel, wystawiam go na balkon, otulam się kocem i odrywam od wszystkiego. Wzrokiem szukam błysków rozświetlających niebo, nasłuchuję dudnienia wywołanego piorunem, z przyjemnością wdycham rześkie powietrze, łapię krople deszczu do ręki. Uruchamiam niemal wszystkie zmysły! Odrywam się od codzienności, daję się ponieść […]

Zaprzyjaźnij się z Rakelą

Jest kilka osób w moim otoczeniu, które nigdy nie zaakceptowały faktu, że w moim życiu pojawiła się nowa, nierozłączna „przyjaciółka”. Wypierają to ze swojej głowy, nie rozmawiają o tym, o nic nie pytają, nic nie chcą wiedzieć. M. też do nich należy. Rakela go przerosła. Nie wiem czy nie chce o niej mówić czy po […]

Ile wart jest człowiek?

Uczę Córę od początku, że ważniejsze od rzeczy są relacje z drugim człowiekiem. Szkoda, że muszę tego uczyć również dorosłych… Kolejny rok, kolejne urodziny mojego dziecka i kolejny raz ten sam schemat. Zapraszam jedną stronę rodziny – entuzjazm, radość, uśmiech, zapraszam drugą – i mur! Zawsze znajdzie się tysiąc powodów, dla których nie mogą tego […]

Czekam…

Od kiedy choruję jedną z najgorszych rzeczy było dla mnie oczekiwanie. W głowie pojawiało się tysiące scenariuszy, rzadko kiedy miały szczęśliwe zakończenie. Wyobraźnia podpowiadała niestworzone obrazy, a każdy najmniejszy objaw urastał  do nieziemskich rozmiarów. Na pierwsze lepsze hasła doktor Google wyrzucał najgorsze z możliwych diagnoz ze słabymi rokowaniami na przyszłość. Emocje sięgały zenitu, denerwowało mnie […]

A bywa tak i tak…

„Jest taki moment, kiedy ból jest tak duży, że nie możesz oddychać. To jest taki sprytny mechanizm. Myślę, że przećwiczony wielokrotnie przez naturę. Dusisz się , instynktownie ratujesz i zapominasz na chwilę o bólu. Boisz się nawrotu bezdechu i dzięki temu możesz przeżyć.” No własnie…dzisiaj jest tak. Wracam do łóżka.