Przeglądasz:Codziennik.

Burza

Uwielbiam burze. Te w duszy nieco mniej, ale te atmosferyczne bardzo! Biorę bujany fotel, wystawiam go na balkon, otulam się kocem i odrywam od wszystkiego. Wzrokiem szukam błysków rozświetlających niebo, nasłuchuję dudnienia wywołanego piorunem, z przyjemnością wdycham rześkie powietrze, łapię krople deszczu do ręki. Uruchamiam niemal wszystkie zmysły! Odrywam się od codzienności, daję się ponieść […]

Zaprzyjaźnij się z Rakelą

Jest kilka osób w moim otoczeniu, które nigdy nie zaakceptowały faktu, że w moim życiu pojawiła się nowa, nierozłączna „przyjaciółka”. Wypierają to ze swojej głowy, nie rozmawiają o tym, o nic nie pytają, nic nie chcą wiedzieć. M. też do nich należy. Rakela go przerosła. Nie wiem czy nie chce o niej mówić czy po […]

Ile wart jest człowiek?

Uczę Córę od początku, że ważniejsze od rzeczy są relacje z drugim człowiekiem. Szkoda, że muszę tego uczyć również dorosłych… Kolejny rok, kolejne urodziny mojego dziecka i kolejny raz ten sam schemat. Zapraszam jedną stronę rodziny – entuzjazm, radość, uśmiech, zapraszam drugą – i mur! Zawsze znajdzie się tysiąc powodów, dla których nie mogą tego […]

Czekam…

Od kiedy choruję jedną z najgorszych rzeczy było dla mnie oczekiwanie. W głowie pojawiało się tysiące scenariuszy, rzadko kiedy miały szczęśliwe zakończenie. Wyobraźnia podpowiadała niestworzone obrazy, a każdy najmniejszy objaw urastał  do nieziemskich rozmiarów. Na pierwsze lepsze hasła doktor Google wyrzucał najgorsze z możliwych diagnoz ze słabymi rokowaniami na przyszłość. Emocje sięgały zenitu, denerwowało mnie […]

A bywa tak i tak…

„Jest taki moment, kiedy ból jest tak duży, że nie możesz oddychać. To jest taki sprytny mechanizm. Myślę, że przećwiczony wielokrotnie przez naturę. Dusisz się , instynktownie ratujesz i zapominasz na chwilę o bólu. Boisz się nawrotu bezdechu i dzięki temu możesz przeżyć.” No własnie…dzisiaj jest tak. Wracam do łóżka.

Nerw mnie złapał!

A tak dobrze zaczął się dzień! Rano, nieco śpiąca, ale ze sporą dawką energii czerpaną z pięknego porannego słońca dotarłam do pracy. Lubię moją pracę, nawet bardzo, pod warunkiem, że mam możliwość jej wykonywania. Wszystko wskazywało na to, że dzisiaj tak właśnie będzie. Niestety, jak się człowiek już tak pozytywnie nakręci to zazwyczaj coś się […]