Przeglądasz:Codziennik.

Zazdrość…

…podobno to zła cecha, ale w pewnych sytuacjach dodaje pikanterii, a w minimalnym stopniu jest nawet pożądana! Czy ta, która dzisiaj wyłazi mi przez skórę jest dobra czy zła? Nie wiem, nie umiem tego ocenić. Nie ma wpływu na innych, od środka zżera tylko mnie… i wynika z tęsknoty za dawnym życiem. Tęsknie za czasami, […]

Zaczęło się!

Jest 17.00, a ja ostatkiem sił próbuję utrzymać mój urlopowy stan! Powrót do pracy skutecznie minimalizuje moją błogość na rzecz szczurzego pędu, w który chcąc nie chcąc zostałam wciągnięta. Dobrze, że piątek i zdążę złapać jeszcze krótki oddech przed kolejnymi wyzwaniami. Bo jak ktoś mądry powiedział: w życiu nie ma problemów, są tylko wyzwania!  Układam […]

Powroty

Ciężko wracać do rzeczywistości… Ze spokoju, ciszy, powolnych poranków, długich nocy, braku pośpiechu, konieczności podejmowania decyzji – z wyjątkiem tych dokąd dzisiaj idziemy – wpadnę za chwilę w wielkomiejski pęd. Niby baterie naładowane, ale zawsze w takich sytuacjach czuję niedosyt, jakbym nie była gotowa na prawdziwe życie. Już za chwilę muszę podjąć kilka ważnych decyzji, […]

Znowu pięknie jest!

Rzadko udaje mi się w wolny dzień wstać rano z własnej woli. W górach jest inaczej…tu wszystko jest inne…piękniejsze, łatwiejsze… Pewnie po raz setny to powtarzam, ale tu czuję się spokojna, nabieram dystansu i wiem, że wszystko jakoś się ułoży! W życiu są wzloty i upadki, jedno nie istnieje bez drugiego, nie można cały czas […]

Tak daleko jak nogi poniosą…

Skończyłam pakowanie! Zmęczona, ale podekscytowana czekam na jutrzejszy poranny autobus, który zawiezie mnie w magiczne miejsce. Podróż dobra na wszystko! Przynajmniej dla mnie! Kiedy wszystko idzie źle, świat wali się na łeb, pakuję plecak i jadę. Dobrze, że M. nie daje się długo prosić 🙂 Nie muszę jechać daleko. Podróż ma dla mnie wymiar symboliczny. […]

1,2,3…pecha masz dziś Ty!

„Zawsze kiedy robię plany na przyszłość, zaskakuje mnie teraźniejszość” Może jednak moja zasada, żeby nie wybiegać z planami wprzód i skupiać się na teraźniejszości była dobra. W każdym razie stało się! NFZ domaga się kolejnych badań, morfologia poleciała na łeb na szyję, głowa mi dzisiaj pękała od nadmiaru medycznej paplaniny! A… i jeszcze, żeby nie […]