Przeglądasz:Codziennik.

W mojej głowie wojna….

Każdego miesiąca jest taki dzień, który bez większych cackań i skrupułów przypomina mi, że walka z Rakelą trwa i czas skoczyć po działkę leków do COZL. Tylko raz w miesiącu zastanawiam się ile Rakela jeszcze zniesie i kiedy postanowi się wynieść na dobre. W pozostałe dni staram się ograniczać związane z nią myśli i emocje. […]

Mamuśkowe dylematy

Córcia ma mieć w tym tygodniu zabieg usunięcia trzeciego migdałka. Im bliższy termin wyznaczonego zabiegu tym bardziej wpadam w panikę i mnożę wątpliwości. Nie jestem zbyt dobrym wsparciem w szpitalu, nie lubię jak koło mojego dziecka kręcą się ludzie w białych kitlach, ryczę jak bóbr gdy trzeba założyć dziecku wenflon! No więc dzisiaj emocje wzięły […]

Komu w drogę…

…temu czas! Ruszamy! Jadę zdobywać szczyty Pirenejów i własnych możliwości. Przede wszystkim własnych możliwości! Pogodziłam się, że w tym roku nie będzie to nic spektakularnego, ale z pewnością wykorzystam na maksa aktualne możliwości mojego ciała. Zostawiam wszelkie złe myśli, od kilku dni krzyczące spod kopuły, chcące wyjść na zewnątrz, Zostawiam wszystkie problemy, które czasem blokują […]

I że Cię nie opuszczę…

Jutro mija 8 lat mojego małżeństwa. Nie zawsze było jak w bajce, ale może to i lepiej. Więcej się o sobie dowiedzieliśmy, więcej sprawdziliśmy, przetestowaliśmy swoje granice aż wreszcie doszliśmy do takiego momentu, gdzie możemy powiedzieć, że znamy się dobrze, wiemy w jakich sytuacjach możemy na siebie liczyć, a w jakich szukać sobie innych powierników. […]

Burza

Uwielbiam burze. Te w duszy nieco mniej, ale te atmosferyczne bardzo! Biorę bujany fotel, wystawiam go na balkon, otulam się kocem i odrywam od wszystkiego. Wzrokiem szukam błysków rozświetlających niebo, nasłuchuję dudnienia wywołanego piorunem, z przyjemnością wdycham rześkie powietrze, łapię krople deszczu do ręki. Uruchamiam niemal wszystkie zmysły! Odrywam się od codzienności, daję się ponieść […]

Zaprzyjaźnij się z Rakelą

Jest kilka osób w moim otoczeniu, które nigdy nie zaakceptowały faktu, że w moim życiu pojawiła się nowa, nierozłączna „przyjaciółka”. Wypierają to ze swojej głowy, nie rozmawiają o tym, o nic nie pytają, nic nie chcą wiedzieć. M. też do nich należy. Rakela go przerosła. Nie wiem czy nie chce o niej mówić czy po […]