Przeglądasz:Codziennik.

A bywa tak i tak…

„Jest taki moment, kiedy ból jest tak duży, że nie możesz oddychać. To jest taki sprytny mechanizm. Myślę, że przećwiczony wielokrotnie przez naturę. Dusisz się , instynktownie ratujesz i zapominasz na chwilę o bólu. Boisz się nawrotu bezdechu i dzięki temu możesz przeżyć.” No własnie…dzisiaj jest tak. Wracam do łóżka.

Nerw mnie złapał!

A tak dobrze zaczął się dzień! Rano, nieco śpiąca, ale ze sporą dawką energii czerpaną z pięknego porannego słońca dotarłam do pracy. Lubię moją pracę, nawet bardzo, pod warunkiem, że mam możliwość jej wykonywania. Wszystko wskazywało na to, że dzisiaj tak właśnie będzie. Niestety, jak się człowiek już tak pozytywnie nakręci to zazwyczaj coś się […]

Talia osy!

Cóż…z tytułowej osy mam tylko żądło 😉 Używam go czasem jak mi ktoś nadepnie na odcisk. Nad talią muszę jeszcze nieco popracować. Ostatnie kilka miesięcy w domu nie omieszkało odłożyć się tłuszczykiem na boczkach i zabrać ciężko wypracowaną kondycję. Wyjazd w hiszpańskie Pireneje coraz bliżej, a do choćby względnej sprawności droga daleka. Czy faktycznie powinnam […]

Ograniczenia nie interesują mnie!

Faktem jest, że wejście na szczyt choćby 3-tysięcznika jest dla mnie niemożliwe. Dwutygodniowa podróż na stopa przez Bałkany z opcją spania gdzie popadnie nie jest dobrze widziana przez najbliższych! Ba! Nawet powrót do pracy jest bojkotowany przez M.- patrzy i czeka  z niecierpliwością aż wreszcie się poddam i wrócę do funkcji Housemenagera. Niby to z […]

Bądź…

Mówisz, że nie wiesz jak mi pomóc, jak zareagować, co powiedzieć, jak pocieszyć. Kto Ci powiedział, że potrzebuję pocieszenia? Kto Ci powiedział, że potrzebuję żebyś reagował? Skąd ta myśl, że oczekuję, że będziesz sypać mądrościami jak z rękawa? Nie bój się! Mam twardą skorupę! Nie zranisz mnie nieudolnym pocieszeniem, nie oczekuję, że rozwiążesz mój problem. […]

Sypiając z wrogiem

Wiedziałam, że choroba izoluje, że wpływa na poczucie własnej wartości i że może je obniżyć. Ale dopóki sama jej nie doświadczyłam nie zdawałam sobie sprawy z tego jak bardzo może wywrócić świat do góry nogami. Przeszłam już prawie wszystkie etapy żałoby po utracie ważnej dla mnie części siebie,ale jestem już blisko fazy akceptacji 🙂 Teraz […]