Przeglądasz:Codziennik.

O naiwności…

Ludziom często się wydaje, że są niezniszczalni, nieśmiertelni… Z chwilą kiedy życie wraca na właściwe tory, wymazują wszystkie te znaki ostrzegawcze, które zbagatelizowali wcześniej i…  bagatelizują teraz.  Jakby złapanie wiatru w żagle i Pana Boga za nogi usprawiedliwiało ich naiwność. Mam żal…do siebie, że jestem jednym z tych rodzajów ludzi. Życie jednak bardzo szybko jest […]

Oberwało mi się…

…za bycie pracowitą i dobrze zorganizowaną. Zdarza się, gdy grając jako grupa do jednej bramki jedna z osób się zapomina i gra tak, jakby na boisku była sama. Cóż, prokrastynacja nigdy nie była moją przyjaciółką w pracy, ale znam kilka osób, z którymi jest nierozerwalnie związana. W związku z powyższym atmosfera między mną a M. […]

Schowaj nienawiść do kieszeni…

Z niecierpliwością czekam na jutrzejszy seans, kiedy to prawdziwi Polacy wyjadą na ulicę świętować odzyskaną niepodległość. Co roku niezmiennie zadziwia mnie ta niemal tradycja rzucania kamieniami, petardami, wyzwiskami, okładania się pięściami, chodnikowymi płytami i gumowymi pałkami. Taki odświętny strój jak na świętowanie przystało…. Bo przecież o taką właśnie niepodległość walczyli przodkowie! O taką, w której największym wrogiem będzie Twój […]

Mało mi…

…czasu. Doba skurczyła się do kilkudziesięciu minut, które jestem w stanie wyłuskać dla moje rodziny.  Brakuje spokojnej chwili, żeby usiąść pod ciepłym kocem, z herbatą i książką. Mało mnie i w blogowym życiu. Jeszcze dwa tygodnie i zrobi się choć trochę luźniej. Zakończymy projekt i część tego czasu wreszcie do mnie wróci. Tęsknie za Igą. […]

Obywatelka drugiej kategorii

Bez dwóch zdań – pieniądz rządzi światem! Dopóki można na Tobie zarobić, jesteś na piedestale, ale jeśli inwestycja w Ciebie w jakikolwiek sposób może przynieść straty, przestajesz się liczyć. Dzisiaj poczułam się jak obywatelka drugiej kategorii. Generalnie nie przywiązuję się mocno do moich ruchowych ograniczeń, niedomagań organizmu, kategorii niepełnosprawności czy zusowskiej decyzji o całkowitej niezdolności […]

Po co Ci to?

Kocham góry. Tam wszystko staje się prostsze. Nie ma znaczenia zasobność portfela, kto jakie zajmuje stanowisko i wszechobecny wyścig za karierą. Tam, jeśli jakiś wyścig istnieje, to tylko z samym sobą, z własnymi słabościami, lękami, ambicjami. Warto, choć raz na jakiś czas, spojrzeć na świat z innej perspektywy, żeby przypomnieć sobie co i kto jest […]