Przeglądasz:Codziennik.

Przedświąteczne refleksje

Zawsze bardzo lubiłam ten przedświąteczny okres. Oświetlone domy, piękne miejskie iluminacje, zapach choinki, gorączka prezentów, listy pisane do Mikołaja. Jako dziecko z niecierpliwością wyczekiwałam pierwszej gwiazdy, która oznaczała, że siądziemy przy wspólnym stole, odsuwając na bok wszystko to, co zdarzyło się w minionym roku, co zdarzyło się kilka chwil przed… Ale święta były też trudnym […]

Zakochałam się!

Zakochałam się! Wpadłam po uszy! Bez pamięci! Zwariowałam!  …na punkcie tej małej Kruszynki! Już jakiś czas temu wydawało mi się, że pogodziłam się z myślą, że nie będę mieć więcej dzieci. Widocznie ta myśl była bardzo krucha. Stopniała w mgnieniu oka pod wpływem tej małej Istotki. W jej miejsce weszła tęsknota, za małymi paluszkami u […]

O naiwności…

Ludziom często się wydaje, że są niezniszczalni, nieśmiertelni… Z chwilą kiedy życie wraca na właściwe tory, wymazują wszystkie te znaki ostrzegawcze, które zbagatelizowali wcześniej i…  bagatelizują teraz.  Jakby złapanie wiatru w żagle i Pana Boga za nogi usprawiedliwiało ich naiwność. Mam żal…do siebie, że jestem jednym z tych rodzajów ludzi. Życie jednak bardzo szybko jest […]

Oberwało mi się…

…za bycie pracowitą i dobrze zorganizowaną. Zdarza się, gdy grając jako grupa do jednej bramki jedna z osób się zapomina i gra tak, jakby na boisku była sama. Cóż, prokrastynacja nigdy nie była moją przyjaciółką w pracy, ale znam kilka osób, z którymi jest nierozerwalnie związana. W związku z powyższym atmosfera między mną a M. […]

Schowaj nienawiść do kieszeni…

Z niecierpliwością czekam na jutrzejszy seans, kiedy to prawdziwi Polacy wyjadą na ulicę świętować odzyskaną niepodległość. Co roku niezmiennie zadziwia mnie ta niemal tradycja rzucania kamieniami, petardami, wyzwiskami, okładania się pięściami, chodnikowymi płytami i gumowymi pałkami. Taki odświętny strój jak na świętowanie przystało…. Bo przecież o taką właśnie niepodległość walczyli przodkowie! O taką, w której największym wrogiem będzie Twój […]

Mało mi…

…czasu. Doba skurczyła się do kilkudziesięciu minut, które jestem w stanie wyłuskać dla moje rodziny.  Brakuje spokojnej chwili, żeby usiąść pod ciepłym kocem, z herbatą i książką. Mało mnie i w blogowym życiu. Jeszcze dwa tygodnie i zrobi się choć trochę luźniej. Zakończymy projekt i część tego czasu wreszcie do mnie wróci. Tęsknie za Igą. […]