Przeglądasz:Codziennik.

Wygładzić niewygładzone…

O ile życie byłoby łatwiejsze, gdyby nie miało swoich pagórków i zakrętów. Czy da się wygładzić to, co niewygładzone? Wściekam się! Na świat…na siebie…na los…na lekarzy…na pecha, który od dłuższego już czasu mnie otoczył. Niejednokrotnie zadaje sobie pytanie: dlaczego? za co? i nie znajduje sensownej odpowiedzi. Dostrzeżenie sensu wymaga czasu, a ten wciąż jeszcze niewystarczająco upłynął. […]

Moce potrzebne…

Babcia kilka miesięcy temu przeszła operację. Jest lepiej, ale wymaga opieki, ugotowania obiadu, zakupu leków. Ojciec po udarach porusza się tylko po domu z chodzikiem, bardzo słabo widzi. Na rehabilitację zawozi go transport medyczny, ale trzeba go najpierw przygotować, wyprowadzić przed dom i odebrać z samochodu po powrocie. Siostra, kiedy jest na miejscu pomaga. Na […]

Dzieją się niezwykłe rzeczy!

Dzieją się niezwykłe rzeczy…niezwykłe dla mnie! Choroba uczy dostrzegać w zwykłych czynnościach, takich, nad którymi zdrowi ludzie się nie pochylają, niezwykłości, wielkich sukcesów, ogromnych osiągnięć. Cieszą pierwsze małe kroki i krótkie spacery, cieszy samodzielne zrobienie sobie herbaty i zjedzenie obiadu z rodziną przy stole, cieszą pierwsze wyprawy w góry i dłuższe spacery po dolinach, cieszy […]

Dzień po…

Dzień po…piątku 13-go! Pisałam Wam, że zawsze tego dnia przydarza mi się coś dobrego? Jeśli nie, to właśnie piszę. Udało mi się zwiedzić dwie uczelnie, na których studiowałam. Bez problemu Panie z dziekanatu zaświadczyły w jakich latach byłam studentką, bo jak się okazuje ZUSowi nie wystarczą dyplomy ukończenia studiów. Odstałam swoje w kolejce i mimo […]

Decyzja, z którą trudno mi się pogodzić!

Decyzja o powrocie do pracy zaprząta mi głowę już od dłuższego czasu. To zdecydowanie złożona i wielowymiarowa dla mnie sprawa. Z jednej strony bardzo potrzebuję możliwości realizowania się zawodowo, spotykania ludzi, rozwijania swoich umiejętności. Na to nakłada się kwestia finansów, które jak wiadomo, w przypadku przewlekłej choroby są niezbędne. Najzwyczajniej w świecie brakuje mi takiej […]

Nie nadążam!

Nie nadążam za swoimi myślami! Nie dają mi nocą spać, w dzień odbierają apetyt. Ale są też plusy – poświąteczny bilans kaloryczny jest już na minusie. Dawno nie miałam takiego chaosu w głowie, ale tak to bywa, gdy wszystko dzieje się naraz. Robię porządki… …w życiu osobistym i … w szafie 😉 Nie wiem skąd […]