Przeglądasz:Bez kategorii.

Tatry – po słowackiej stronie!

Mam tyle podróżniczych zaległości do wrzucenia tu, że łapię się za głowę kiedy to wreszcie ogarnę 😀 Bardzo brakowało mi Tatr.  Niby byłam w weekend majowy, ale to wciąż było mało. Tym razem trafiliśmy i z pogodą i z wyborem tras, które jak zwykle, zrodziły się w naszej głowie spontanicznie – z dnia na dzień. […]

Zmiana klimatu

Czas na zmianę klimatu. Emocje nieco opadły, choć wciąż nie wszystko jak trzeba ułożyło się w głowie. Złość zastąpił strach, niepewność. Udało mi się zapisać na konsultację do innego czarodzieja od zakrzepicy. Zobaczymy co dla mnie wyczaruje. Noga nadal rwie. Najlepiej jej w trakcie chodzenia. Może pierwsze kroki nie są przyjemne, ale później ból odpuszcza. […]

Rzuć wszystko i jedź w Bieszczady!

Coś jest w tym powiedzeniu, bo bez wielkiego namysłu, planu i żalu zostawiliśmy wir zadań, które ostatnio sypały się na nas jak z rękawa – rzuciliśmy wszystko i pojechaliśmy w Bieszczady. Spontaniczność to klucz do wspaniałych wrażeń! Pomysł pojawił się spontanicznie. Może to nie był dla nas najszczęśliwszy czas, bo liczyliśmy się z tłumami na […]