Wygramy i pójdziemy wszyscy razem na spacer!

Kocham ten dzień, kiedy kolejny raz na ulicach mijam setki osób z czerwonym serduszkiem na kurtkach. Aż ciepło się robi na ten widok!

WOŚP gra od 29 lat. Ciężko zliczyć ile dobra zadziało się dzięki tej inicjatywie.

Jak co roku, pojawiają się głosy, których totalnie zrozumieć nie mogę. Nie chce mi się wchodzić w jałowe dyskusje o tym, jak to Owsiak się na Orkiestrze dorobił i że większość kasy idzie do jego portfela! Jakim trzeba być baranem, żeby nie wiedzieć, że każda fundacja musi mieć transparentne rozliczenia, w dodatku dostępne dla wszystkich zainteresowanych.  Ale….szkoda słów i kilobajtów na użeranie się i tłumaczenia ludziom, których święte racje są nienaruszalne!

My gramy! Jak co roku! Każde z nas na swój sposób i w miarę własnych możliwości!

M. gra online’owy koncert, na którym  będą zbierane datki. Iga oddała oszczędności ze swojej skarbonki, a ja przegrzebuję allegro i dorzucam się do wirtualnych puszek moich znajomych.

Niech to dobro trwa do końca świata i jeden dzień dłużej!

******************

Powoli podnoszę się po ostatnim piątku. Saturacja spadła do 80%. Ciężko było łapać oddech. Ból w klatce był bardzo nieprzyjemny. Po całej poprzedzającej nocy spędzonej na tlenie nikt nie miał pojęcia czemu znowu tak się dzieje. Męczy mnie to…i wku…wia!