Gdzie ukryć się przed życiem?

….albo gdzie życie znaleźć?

Nie w tym codziennym pędzie,

nie w roztrzepanych myślach,

nie w skrajnym zmęczeniu,

nie w milionach na koncie,

nie w zgiełku i hałasie,

nie w samotności,

nie w strachu…

 

…a może właśnie tam?

Mój azyl…miejsce, które jednocześnie chroni mnie przed życiem i pozwala mi odczuć jego najpiękniejsze akcenty.

Góry <3

Doczekałam się.