Do końca świata i o jeden dzień dłużej!

Orkiestro graj!

Nie chcę myśleć, jak wyglądałyby szpitale gdyby nie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Z jej sprzętu skorzystałam raz, kiedy Iga przechodziła przesiewowe badanie słuchu po urodzeniu. Ale nie trzeba mi więcej takich doświadczeń, żeby wiedzieć, jak duży wkład do poprawy diagnostyki i standardu lecznictwa ma ich działalność!

Najgłośniej krzyczą Ci, którym udało się nigdy nie korzystać ze sprzętu z serduszkiem…..albo przynajmniej tak im się wydaje. Bo nie ma chyba osoby w Polsce, która osobiście, albo której rodzina, przyjaciele nie zetknęliby się z darami od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy!

Coroczna gównoburza trwa. Dla ludzi, których jedynym celem jest zabłysnąć na mediowej arenie to świetna okazja, żeby na plecach Owsiaka wypłynąć na szerokie wody. Co będą mówić- to już nie istotne! Ważne, żeby mówili!

Na szczęście słowa mają mniejszą wagę niż czyny. Więc róbmy swoje, nie dajmy pożywki tym, którzy nie pokusili się nawet o drobną refleksję, a jedynym ich celem są medialne pyskówki. Z uśmiechem wrzućmy grosz do puszki, poświęćmy swój czas, zainwestujmy w siebie, bo prędzej czy później, czekając w szpitalnej poczekalni te czerwone serduszka przypomną nam o tym, jaka jest siła robienia dobra i że byliśmy jej częścią.

A dobro- powraca!

Wielka Orkiestro Świątecznej Pomocy- graj! Do końca świata i o jeden dzień dłużej!