Schowaj nienawiść do kieszeni…

Z niecierpliwością czekam na jutrzejszy seans, kiedy to prawdziwi Polacy wyjadą na ulicę świętować odzyskaną niepodległość. Co roku niezmiennie zadziwia mnie ta niemal tradycja rzucania kamieniami, petardami, wyzwiskami, okładania się pięściami, chodnikowymi płytami i gumowymi pałkami. Taki odświętny strój jak na świętowanie przystało….

Bo przecież o taką właśnie niepodległość walczyli przodkowie! O taką, w której największym wrogiem będzie Twój sąsiad mający nieco inne zdanie niż Ty, a jak sąsiad to za mało, to przecież tylu przyjezdnych u nas, którzy masowo zabierają nam pracę, gwałcą kobiety i uprowadzają dzieci….

Takie to właśnie rewelacje sprzedawał mi Pan, który ostatnio wpadł do naszego biura szczycąc się, że jedzie na warszawki marsz bronić Polski, z wyrytym hasłem na czole : POLSKA DLA POLAKÓW!

Nie wiedzieć czemu nie potrafił sensownie odpowiedzieć na pytanie, czy jeśli to właśnie prawdziwy Polak zabije jego dziecko, to będzie jakaś różnica, niż gdyby to zrobił nasz zagraniczny sąsiad. Cóż….niewłaściwie posługując się bronią, samemu można od niej zginąć. Pan nie zrozumiał aluzji, ale w sumie czego się spodziewać, jeśli jedyny sposób jaki zna na argumentowanie i przekonanie do swoich poglądów jest robienie zadymy.

Gdyby choć część z tych „manifestantów” zamiast przez cały rok przygotowywać się do ulicznych walk, tak dla zasady, sięgnęła po książkę, ruszyła nieco głową, pokusiła się o refleksję, to może świat byłby piękniejszy. Niestety, w tej sytuacji, mój wrodzony optymizm gdzieś się zapodział…

****************

Wróciłam ze stolicy! Korki tam niemiłosierne. Kusiło, żeby wysiąść i wrócić pieszo 😛

Późny wieczór minął na przytulankach z córą 🙂 A dzisiaj będą przytulanki z M. 🙂 Córa do dziadków, a my porandkujemy 😉

Złapaliśmy parę sekund za nogi, tylko dla siebie i nie mamy zamiaru ich wypuścić. Także, ten …tego…:D

Marzycielka, pewnie posłuży jakąś dobrą radą w kwestii koronek 😉

 

Udanego weekendu!