Tego dnia….

… świat powstał na nowo. I rodzi się dla mnie co roku, dokładnie o tej samej porze. Niesie ze sobą nowe wyzwania, chwile wypełnione po brzegi radością, ale też chwile pełne zatroskania, lęku i niepewności.

Tego dnia…

…04.06 2010 roku mój świat zupełnie zmienił oblicze. Gruba kreska oddzieliła to, co było, od tego, co nadeszło. Nowa jakość, nowa definicja, nowe oblicze Miłości, które ma na imię Iga.

Nie mam słów, żeby podziękować za ten cud,

za małe rączki wkładane w moje dłonie podczas spaceru,

za poranne buziaki wywołujące uśmiech na twarzy, nawet gdy pogrążona jestem w głębokim śnie,

za lekcję bezinteresowności,

za naukę pokory i cierpliwości,

za wspólne poznawanie świata,

za scalenie nas jako Rodziny,

za codzienną dawkę humoru,

za słodkie słowa pocieszenia w trudnych chwilach,

za niespotykaną troskę ,

za chwilę zadumy, właściwe ustawienie życiowych priorytetów,

za dumę,

za wiarę, że mogę być dobrą Mamą!

Dziękuję Ci Kochanie

…że zburzyłaś mój świat i stworzyłaś na nowo! Za to, że JESTEŚ!

Kocham Cię w nieskończoność nieskończoności! :*

Wszystkiego najlepszego! <3

tego dnia