Biało Czerwoni, nas nikt nie dogoni!!!

Jeśli ktoś kilka lat temu powiedziałby mi, że będę dostosowywała swoje plany do tego, żeby obejrzeć mecz – popukałabym się w głowę! Bo niby co jest fascynującego w tym, że banda facetów, buzujących testosteronem biega przez 90 minut za piłką i próbuje trafić nią do bramki. Niewiele.

Ale…

Tu nie chodzi zasady gry! Do tej pory nie wiem czym jest spalony, kiedy należy się rzut karny, a kiedy rożny, o co chodzi z jakimiś grupami i kto gdzie ma wyjść, żeby gdzieś dojść 😛

Klimat! To jest najważniejsze! To taki dzień, kiedy micha mi się uśmiecha, gdy właściwie pod moim oknem, panowie od rana ustawiają stoliki, wywieszają flagi i tworzą strefę kibica, w której zasiada coraz więcej osób. Czuje się jedność, ducha narodu, podniecenie i ekscytacje! Śpiewać pod oknem pewnie mi będą do samego rana! 😀

Biało czerwoni nas nikt nie dogoni!!!

Zestaw kibica przygotowany, nastrajamy się mundialowym utworem DR GREE wspierając lokalnych artystów, w tym mojego M. i zaciskamy kciuki.

Niech się dzieje! Zasługujemy na to!

Kibicujecie????