Trochę kultury nie zaszkodzi

Wyleciałam na dłuższy czas z obiegu. Nie wiedziałam co się dzieje na mieście, omijały mnie świetne koncerty, spontaniczne jam session w knajpach. Strasznie mi tego brakowało. Ale teraz mam zamiar się odkuć, bo trochę kultury jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

Akurat trwają dni kultury studenckiej. Wypatrzyłam sobie kilka perełek dla siebie! 🙂

Słucham bardzo różnej muzyki. No może poza dance czy disco polo. Tu wyjątków nie ma! Śpiewając przez 12 lat na weselach miałam żelazną zasadę, że nie śpiewam żadnego disco w pole ;).

Wczoraj byliśmy zaproszeni na obchody 20-lecia kapeli Drewutnia. Ich koncert wbił mnie w fotel. Co na płycie to i na żywo! Perfekcyjne wykonanie, wspaniale rozłożona harmonia, byłam pod ogromnym wrażeniem – nie pierwszy raz i pewnie nie ostatni. Wrażenie robi też instrumentarium : toushpulur, gajdica,  suka biłgorajska, whistle, darabuka, dżołomiga i wiele innych!

Większość członków zespołu jest niewidoma, a intensywnością swojego życia mogliby obdzielić połowę ludności świata! Niesamowite jak brak jednego zmysłu jest kompensowany przez inny. Jak apetyt na życie jest większy, gdy człowiek przestaje skupiać się tylko na własnych brakach i zaczyna dostrzegać możliwości!

Dowód? Już Wam kiedyś pisałam, że jeden z członków tego zespołu – całkowicie niewidomy – przeszedł najtrudniejszy szlak w Polsce – Orlą Perć ( w dużej mierze to szlak jednokierunkowy, większość  trasy prowadzi granią, nie brakuje drabinek i sporej ekspozycji). Można? Można!

Kto jeszcze ich nie słyszał – gorąco polecam. A na zachętę zostawiam Wam to:

******************

Flaczki po piątkowym cięciu dochodzą do siebie. Ból jeszcze jest , ale znośny. Za to głowa spokojna. Za trzy tygodnie wyniki histopatu, ale nie spodziewam się tam żadnych rewelacji.

A za co trzymamy kciuki w nadchodzącym tygodniu? Za lekarza medycyny pracy – żeby dopuścił mnie do roboty 😉