Moce potrzebne…

Babcia kilka miesięcy temu przeszła operację. Jest lepiej, ale wymaga opieki, ugotowania obiadu, zakupu leków.

Ojciec po udarach porusza się tylko po domu z chodzikiem, bardzo słabo widzi. Na rehabilitację zawozi go transport medyczny, ale trzeba go najpierw przygotować, wyprowadzić przed dom i odebrać z samochodu po powrocie.

Siostra, kiedy jest na miejscu pomaga. Na jutro rano ma kupiony bilet. Jedzie do Niemiec. Do pracy. To szansa dla niej. Zobaczy kawałek świata, pozna nowych ludzi, oswoi się z obcym językiem, zarobi na swoje wydatki.

Mama roztacza opiekę nad wszystkimi. Dba o Babcię i Ojca. Gotuje im, podaje leki, robi zakupy, dogląda. Powinnam napisać roztaczała…

…bo właśnie miała wypadek. Telefon ze szpitala wyrwał mnie z transu pisania CV.

Jedną nogę miała już połamaną. Ma w niej cały zestaw drutów ortopedycznych. Źle jej się chodzi. Teraz, podobnie została połamana druga noga.

Operacja jutro.

Misternie ułożony domek z kart właśnie legł w gruzach…