W natłoku informacji…

…łatwo się pogubić. Mówi się, że informacja to obecnie jedno z najcenniejszych dóbr. Zgadzam się. Połowicznie. W natłoku informacji, w pewnym momencie przestajesz odróżniać rzeczywistość od fikcji, prawdę od kłamstwa, życzliwość od złośliwości.

Tyle źródeł wiedzy, a często jedne zaprzeczają drugim. Komu wierzyć? Intuicji? Wszystkowiedzącym internetowym mądralom? Ludowym mądrościom? Ludziom czy botom?

Ostatnio cały czas zmagam się z takim informacyjnym chaosem. Przyznaję, że gubię się często. Za często. Do tego stopnia, że boję się zgubić wytyczoną wcześniej ścieżkę…..

*****************

Głowa mi pęka od tabelek, regulaminów, strategii rozwoju, cyferek, budżetów, SMARTów i innych takich. Ścigam się z sobą, z czasem, upychając moje idee, moją przyszłość między gotowanie zupek ,a granie w „Było sobie życie”. 😉

Dzisiaj zadzwonili z pracy. Troszczą się o mnie…

Troszczą…?

Szukają miejsca w innym dziale, bo przecież niepełnosprytna jestem! Nie dam rady fizycznie, robić tego co wcześniej. Podobno… Tak mówią na mieście i… w korpo. Szkoda, że nikt nie zapytał mnie o zdanie.

Cóż, kolejna informacja do przetrawienia. Kolejny puzzel do przyszłej decyzji.

******************

A może tak jak pod poprzednią notką napisała Aśka – trzeba zwolnić, by dostrzec więcej? : )

(…) Artykuł czytam o takich ludziach wyrwali się
Rzucili wszystko to co ich wkurza chcą być nie mieć
Czego szczęście jest wynikiem czy wystarczy być trybikiem
Zawsze mogę jeszcze żyć jak zechcę

Chodzę dziś trzy metry ponad ziemią
Czuję że po niebie mogę biec
Myśli wbrew wszystkiemu mi się śmieją
Przestrzenią chcę oddychać
Bo skoro wciąż się wyrwać pragną nam stąd myśli to może warto (…)